fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Japońska sonda widmo

AFP
Satelita naukowy za ćwierć miliona dolarów miał badać czarne dziury, ale zniknął zaraz po starcie.

Sonda Hitomi to cud techniki: najnowocześniejszy teleskop orbitalny działający w promieniach Roentgena. Miał dokonać przełomowych badań nad czarnymi dziurami i innymi obiektami kosmicznymi.

Dręczy go jednak przedziwne fatum. Sonda wyniesiona została na orbitę 17 lutego. 26 marca miała nawiązać kontakt z naziemnym centrum sterowania – jednak milczała. Niedługo potem amerykańskie Joint Space Operations Center na chwilę zlokalizowało satelitę i wykryło koło niego pięć kosmicznych odłamków. Sonda nadal jednak nie dawała znaku życia.

28 marca amerykański astronom z Arizony zarejestrował przelot Hitomi. Na filmie widać, jak sonda, lecąc, zmienia swoją jasność. To oznacza, że wiruje – więc zapewne ma kłopoty, by ustawić antenę w kierunku Ziemi.

29 marca Japończycy wreszcie nawiązali kontakt z sondą – choć, jak twierdzą, jest on utrudniony. Satelita ma zniszczony układ odpowiedzialny za określanie kierunku. Eksperci twierdzą, że skoro mają kontakt z u...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA