fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Fizyk z UW stworzył kalkulator do obliczania skutków wciągnięcia ciał niebieskich przez czarną dziurę

stock.adobe.com
Fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego, Álvaro Diez stworzył internetowy kalkulator, dzięki któremu można dowiedzieć się co by się stało, gdyby Ziemia, albo jakieś inne ciało niebieskie, zostało wciągnięte przez czarną dziurę.

O kalkulatorze - dostępnym pod tym adresem - pisze amerykański "Newsweek".

Narzędzie stworzone przez Dieza pozwala określić m.in. ile energii zostanie wyzwolonej w czasie zderzenia dwóch obiektów o różnych rozmiarach.

Dla przykładu kalkulator pozwala wyliczyć ile energii zostałoby wytworzone, gdyby doszło do kolizji ciała niebieskiego o rozmiarach Ziemi z czarną dziurą zbliżoną masą do tej, która znajduje się w centrum Drogi Mlecznej (Sagittarius A*). Taka kolizja uwolniłaby 32 200 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 megadżuli.

- To są wydarzenia tak wielkie, że nie jesteśmy nawet w stanie pojąć ich skali - powiedział Diez w rozmowie z "Newsweekiem".

Fizyk tłumaczy, że stworzył kalkulator zainspirowany najnowszymi odkryciami na temat czarnych dziur.

Jego zdaniem kończący się rok był "rokiem czarnej dziury". Fizyk przypomina m.in. o tym, że to właśnie w 2019 roku astronom udało się po raz pierwszy pokazać jak wygląda czarna dziura. Z kolei dwa tygodnie temu NASA poinformowała o zaobserwowaniu kolizji czarnej dziury z gwiazdą neutronową - to właśnie bezpośrednio skłoniło Dieza do stworzenia internetowego kalkulatora.

- Pozwala on zrozumieć ludziom konsekwencje interakcji i kolizji czarnych dziur z innymi obiektami - podkreśla Diez.

Czarne dziury powstają w wyniku zapadania się gwiazd. Są obiektami o niezwykle dużej masie i gęstości o niezwykle silnym polu grawitacyjnym, które "wciąga" inne ciała niebieskie.

- Cokolwiek się do nich zbliży, nie jest w stanie uciec, nawet światło - dlatego nazywamy je czarnymi dziurami - mówi Diez.

W ostatnim czasie NASA opublikowała wizualizację przedstawiającą symulację zachowania czarnej dziury i ekstremalnego pola grawitacyjnego, które jej towarzyszy.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA