fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Już wiemy, że 900 mln lat temu czarna dziura wchłonęła gwiazdę

stock.adobe.com
Naukowcy twierdzą, że zaobserwowali właśnie dowód na pochłonięcie gwiazdy neutronowej przez czarną dziurę - dowodem tym są odebrane przez detektor fal grawitacyjnych, LIGO, fale grawitacyjne, które pochodzą z miejsc oddalonego od Ziemi o 900 mln lat świetlnych.

Fale grawitacyjne zostały zarejestrowane przez LIGO 14 sierpnia - informuje amerykański "Newsweek". W tym samym czasie fale grawitacyjne zarejestrowało obserwatorium we Włoszech.

Istnienie fal grawitacyjnych przewidział w 1916 roku w swojej ogólnej teorii względności Albert Einstein. Jednakże do 2015 roku nie udało się ich zaobserwować.

W 2015 roku LIGO zarejestrowało po raz pierwszy w historii fale grawitacyjne wywołane przez zderzenie dwóch czarnych dziur.

W kolejnych latach naukowcy zaobserwowali fale grawitacyjne, z których większość to efekt kolizji czarnych dziur. Zarejestrowano również fale grawitacyjne stworzone przez zderzenie dwóch gwiazd neutronowych.

Teraz naukowcy twierdzą, że odkryli trzecie źródło fal grawitacyjnych - wchłonięcie gwiazdy neutronowej przez czarną dziurę. Gwiazda neutronowa to zdegenerowana powstała w wyniku ewolucji gwiazd o dużych masach (ok. 8–10 mas Słońca).

- Ok. 900 mln lat temu czarna dziura pożarła bardzo gęstą gwiazdę, określaną jako gwiazda neutronowa, trochę jak Pac-man prawdopodobnie wciągając gwiazdę błyskawicznie - mówi Susan Scott z Australian National University.

Chociaż wyniki obserwacji nie zostały jeszcze opisane, to jednak, bazując na masie obiektów, które doprowadziły do emisji fal grawitacyjnych, naukowcy są niemal pewni, że doszło właśnie do takiego procesu. 

Istnieje niewielka szansa, by wykryte fale grawitacyjne były efektem pochłonięcia czarnej dziury o bardzo małej masie przez masywną czarną dziurę.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA