fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Meteoryt eksplodował w atmosferze jak bomba atomowa

123RF
W grudniu w atmosferze Ziemi doszło do spalenia się dużego meteoru - podaje NASA. Było to drugie największe zdarzenie tego typu od 30 lat.

Spalenie się meteorytu w atmosferze ziemskiej zostało niezauważone, ponieważ doszło do niego nad Morzem Beringa, z daleka od wybrzeża rosyjskiej Kamczatki.

Eksplozja meteorytu w atmosferze wytworzyła energię 10 razy większą niż eksplozja bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę.

Lindley Johnson z NASA w rozmowie z BBC twierdzi, że tak duże kule ognia pojawiają się nad Ziemią tylko dwa czy trzy razy na 100 lat.

Meteoryt wszedł w atmosferę Ziemi 18 grudnia z prędkością 32 km na sekundę.

Meteoryt eksplodował 25,6 km nad powierzchnią Ziemi z siłą 173 kiloton.

- To było 40 proc. energii jaka wytworzyła się w wyniku eksplozji meteorytu nad Czelabińskiem - poinformowała Kelly Fast z NASA. Dodała jednak, że o meteorycie było cicho, ponieważ eksplodował nad morzem.

Satelity wojskowe zarejestrowały wybuch. NASA została poinformowana o meteorycie przez amerykańskie Siły Powietrzne.

Dr Johnson podkreśla, że kula ognia pojawiła się blisko tras przelotu samolotów pasażerskich lecących z Ameryki Północnej do Azji.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA