fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Koronawirus w USA. W Los Angeles rośnie odsetek zakażonych umierających po hospitalizacji

Kobiety w maskach w Los Angeles
AFP
W hrabstwie Los Angeles od listopada - jak wynika z danych tamtejszego Departamentu Służby Zdrowia (LADHS) - prawdopodobieństwo zgonu chorego na COVID-19, który zostanie hospitalizowany, wzrosło do 23 proc. Tymczasem między wrześniem a listopadem odsetek ten wynosił 12 procent.

Obecnie w szpitalach na terenie hrabstwa Los Angeles leczonych jest ponad 7 200 chorych na COVID-19. Ok. 23 proc. tych pacjentów leczonych jest na oddziale intensywnej terapii a ok. 21 proc. podłączono do respiratorów.

W hrabstwie Los Angeles zwiększyła się też średnia długość pobytu w szpitalu chorego na COVID-19 - od września do listopada średnia ta wynosiła mniej niż 7 dni, a od listopada do stycznia - 9,5 dnia.

LADHS w swoim komunikacie pisze, że liczby te wskazują na "zaostrzenie przebiegu choroby u hospitalizowanych pacjentów" pomimo udoskonalania terapii chorych na COVID-19.

Zdaniem Christiny Ghaly, dyrektor LADHS, liczby te nie muszą jednak świadczyć, że opieka w szpitalach się pogorszyła lub że wirus stał się bardziej zjadliwy. Ghaly tłumaczy, że jest to prawdopodobnie efekt tego iż - wraz ze wzrostem liczby wykrywanych zakażeń - szpitale dokonują większej selekcji osób chorych na COVID-19 w przypadku których podejmują leczenie szpitalne. - Innymi słowy (...) przyjmują tylko pacjentów w stanie krytycznym - dodała.

W ciągu doby w hrabstwie Los Angeles zmarło 262 chorych na COVID-19. Łącznie na terenie hrabstwa zmarło 14 384 zakażonych. Liczba zakażeń wykrytych w hrabstwie przekroczyła milion.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA