Peter Piot jest belgijskim mikrobiologiem, który, jako pracownik Instytutu Medycyny Tropikalnej w 1976 w próbce krwi pobranej w Zairze od zakonnicy roku odkrył wirus Ebola. W tym samym roku uczestniczył w pierwszej próbie opanowania epidemii wirusa.
Później został pionierem badań nad AIDS, zajmował kluczowe stanowiska w Organizacji Narodów Zjednoczonych i Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące badań w zakresie AIDS.
Prof. Piot uważa, że koronawiorus stanowi znacznie poważniejsze zagrożenie niż Ebola ze względu na drogę przenoszenia.
Ebola, aby przenieść się z człowieka na człowieka, wymaga bardzo bliskiego kontaktu.
- Ludzie bardzo się go obawiają, ale tak naprawdę nie jest on bardzo agresywny. Z kolei COVID-19 jest wirusem przenoszonym również drogą oddechową, stanowi znacznie poważniejsze zagrożenia - uważa.
- Można go złapać po prostu z kimś rozmawiając, to rzadkość w przypadku wirusów - mówił profesor, który obawia się, że pandemia koronawirusa może się okazać znacznie poważniejsza niż epidemia wirusa Ebola.
Koronawirus SARS-CoV-2, znany wcześniej jako 2019-nCoV po raz pierwszy pojawił się w Wuhan w grudniu 2019 roku, choć chińscy epidemiolodzy nie mają pewności, czy wirus nie pojawił się wcześniej, w innej części Chin lub nawet w innym kraju.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
7 stycznia 2020 roku władze Chin potwierdziły, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy Covid-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast bardzo łagodny przebieg u dzieci.