fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Przewody elektryczne i listwy przepięciowe - kontrola Inspekcji Handlowej

listwa przepięciowa
Adobe Stock
6 na 10 przewodów elektrycznych oraz 11 na 15 listew przepięciowych, które wzięła pod lupę Inspekcja Handlowa, miało wady konstrukcyjne.

W I kwartale 2020 r. inspektorzy sprawdzali m.in., czy dostępne na rynku listwy zasilające i listwy z filtrem przeciwprzepięciowym spełniają wymagania określone w rozporządzeniu Ministra Rozwoju z  2 czerwca 2016 r. w sprawie wymagań dla sprzętu elektrycznego.  Kontrolami objęto 17 przedsiębiorców - 15 producentów i 2 importerów. W sumie sprawdzono 10 modeli przewodów elektrycznych typu YDYpżo 3x1,5 mm2 450/750V , wyprodukowanych w Polsce. Najwięcej wyrobów pochodziło z Chin.

Inspekcja Handlowa stwierdziła, że producenci i importerzy podawali niepełne informacje o bezpieczeństwie użytkowania urządzenia, np. nieprawidłowy symbol uziemienia na przedłużaczu przeciwprzepięciowym czy zamieszczenie symbolu klasy II izolacji, co może spowodować niewłaściwe użycie urządzenia (4 produkty). W kilku przypadkach brakowało poprawnie sporządzonej deklaracji zgodności, za pomocą której producent deklaruje jakie wymagania spełnia jego wyrób. Nie było też  identyfikacji wyrobu (brak nazwy producenta lub importera, zarejestrowanej nazwy handlowej lub zarejestrowanego znaku towarowego i adresu), co utrudnia ustalenie podmiotu odpowiedzialnego w przypadku wystąpienia wady lub wypadku oraz dochodzenie praw przez konsumentów podczas reklamacji. Przy czym wszystkie listwy zasilające posiadały prawidłowe oznakowanie CE.

15 wyrobów trafiło do badań w laboratorium. Urządzenia sprawdzono także pod kątem zgodności z normą PN-EN 60950-1:2007+A11:2009+A1:2011+A12:2011. Wyniki  pokazują, że producenci stosują nieodpowiednie rozwiązania konstrukcyjne (np. nieodpowiednia izolacja), co stwarza zagrożenie porażenia użytkownika a w przypadku dłuższego użytkowania urządzenia, jego nadmierne nagrzanie, co może doprowadzić do pożaru. Kontrolujący dopatrzyli się m.in. zbyt małych odstępów izolacyjnych, które mogą stwarzać ryzyko porażenia prądem użytkownika, brak zabezpieczenia układowego warystora (element zabezpieczający przed zbyt wysokim napięciem), co w przypadku jego uszkodzenia może być źródłem pożaru.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśnia konsumentom, by na wyrobach tego typu szukać następujących oznaczeń:

- IPXX – oznaczenie świadczy o ochronie produktu, np. przed pyłem, kurzem, jak i świadczy o jego odporności na wodę (w miejscu „X" znajduje się odpowiednia liczba potwierdzająca stopień takiej ochrony);

- dane adresowe producenta i importera (jeśli wyrób sprowadzono spoza terytorium Unii Europejskiej). Pozwala to łatwo zidentyfikować podmiot gospodarczy odpowiedzialny za wyrób;

- wyrób powinien być możliwy do zidentyfikowania, czyli na wyrobie powinny znajdować się: nazwa, model lub określenie typu, serii;

- prawidłowy znak CE, który oznacza deklarację producenta, że wyrób spełnia obowiązujące wymagania techniczno-prawne:

W razie wątpliwości, czy mamy do czynienia z listwą przeciwprzepięciową czy zwykłą listwą zasilającą warto prosić o pomoc sprzedawców, ponieważ nie każda listwa posiada specjalny filtr zabezpieczający, chroniący sprzęt elektryczny i elektroniczny przed ewentualnym zwarciem (nagłym spadkiem napięcia w sieci zasilającej), co może doprowadzić do przepalenia urządzenia bądź porażenia prądem użytkownika.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA