fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komornicy

Rafał Łyszczek: Odwieszenie egzekucji to nie jest proste naciśnięcie guzika

Fotorzepa, Marta Bogacz
Wyznaczenie nowych terminów czynności, z których duża część będzie uzgadniania z sądami, to proces wielomiesięczny – mówi Rafał Łyszczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Sądy pracują na pół gwizdka. A jak komornicy, jak się toczą egzekucje?

Kancelarie komornicze pracują, gdyż na wyegzekwowane przez nas kwoty czekają miliony wierzycieli, w tym ponad milion alimentacyjnych. Działają jednak w ograniczonym trybie. Przede wszystkim na skutek wstrzymania rozpoczęcia i zawieszenia biegu terminów procesowych oraz odwoływania posiedzeń sądowych niemal nie ma obecnie egzekucji z nieruchomości. Czynności terenowe nie są dokonywane, co oczywiście wyklucza egzekucję z ruchomości, ale nie dokonuje się też doręczenia pozwów sądowych czy spisów inwentarza prowadzonych na wniosek spadkobierców.

To jakich długów praktycznie nie ściągacie i jak długo to może trwać?

Kredyty zabezpieczone hipotecznie, o ile nie ma innego skutecznego sposobu egzekucji, nie są obecnie zaspokajane w trybie egzekucji sądowej w ogóle. Pozostałe roszczenia są, ale w mocno ograniczonym trybie. Taka sytuacja będzie aż do zakończenia stanu epidemii.

Czy do kancelarii można przychodzić lub do nich zadzwonić?

Kancelarie są w zdecydowanej większości zamknięte dla interesantów, natomiast kontakt telefoniczny i e-mailowy działa bez zakłóceń.

Czy pełne odwieszenie egzekucji będzie proste?

Na pewno nie. Wyznaczenie nowych terminów czynności, z których duża część będzie uzgadniania z sądami, to proces wielomiesięczny. To nie jest naciśnięcie przycisku „odmroź egzekucję" i przestawienie trybu działania.

Jak na tę sytuację reagują wierzyciele?

To wierzyciel decyduje o wszczęciu i prowadzeniu egzekucji i w zdecydowanej większości o jej zakresie. Reagują różnie, przy czym można zaobserwować szybko następującą ewolucję podejścia. Duża część wierzycieli rozumie, że w krótkim czasie nastąpiła kompletna zmiana sytuacji w każdej niemal dziedzinie życia, również w egzekucji. Można zauważyć np. przez opracowanie modeli egzekucji dotyczących odraczania spłat, ich zmniejszania, zmiany sposobów egzekucji – jeżeli sytuacja dłużnika to uzasadnia. Natomiast jest pewna część wierzycieli (w mojej ocenie zdecydowana mniejszość), która, przeciwnie, domagała się intensyfikacji czynności egzekucyjnych, np. czynności terenowych, argumentując, że można obecnie zastać wszystkich w miejscu zamieszkania. Musimy mieć oczywiście świadomość, że komornicy sądowi spotykają się również z taką rzeczywistością i muszą podejmować niezwykle trudne decyzje.

Czytaj także:

Jak wierzyciele zareagowali na apel KRK o wstrzymanie czasowo egzekucji przeciwko szpitalom ?

Część wierzycieli wstrzymała je czasowo je lub bardzo ją ograniczyła.

A czy dłużnicy uiszczają długi z dobrej woli ?

Należy tu odróżnić dłużników, którzy w uzgodnieniu z komornikami wcześniej spłacali swoje zobowiązania ratalne, bezpośrednio w kancelarii komornika lub na konto. W tej grupie najczęściej nie doszło do zmian w tym sensie, że osoby te nadal chcą stosować się do zawartych uzgodnień. Oczywiście mamy świadomość, że wskutek epidemii sytuacja wielu osób uległa zmianie i mogło dojść do znacznych zmian ekonomicznych. Rozumiemy to i w takiej sytuacji zachęcamy, aby kontaktować się z kancelariami komorniczymi w celu znalezienia wspólnego rozwiązania. Natomiast trzeba otwarcie powiedzieć, jest jeszcze druga grupa dłużników. To osoby, które celowo i „programowo", często latami, nie płaciły swoich długów. I tu można zauważyć bardzo często tendencję do wykorzystania sytuacji epidemii, aby po raz kolejny unikać płacenia długów.

Myśli pan o dłużnikach regularnych ?

Najjaskrawiej to widać u dłużników alimentacyjnych. W kancelariach komorników prowadzonych jest obecnie niemal 700 tys. postępowań na rzecz ponad miliona dzieci wobec których ich rodzice nie poczuwają się do obowiązku łożenia na ich utrzymanie. Wnioski od osób, które latami nie dokonały na rzecz swojego dziecka wpłaty choćby złotówki, a obecnie żądają zaprzestania egzekucji „z powodu epidemii" są na porządku dziennym w praktycznie każdej kancelarii.

Jak w tej sytuacji mają się same kancelarie komornicze np. zwalniają pracowników ?

Za wcześnie na ocenę sytuacji. Docierają do nas sygnały o znaczącym spadku środków wpływających do kancelarii, co oczywiście będzie wpływało na ich kondycję finansową. Natomiast, aby w pełni ocenić wpływ epidemii i regulacji prawnych musimy jeszcze zaczekać do wdrożenia kolejnych przepisów „tarczy antykryzysowej".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA