fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

UOKiK znów na tropie ryzyka

Weksle chcą zająć miejsce obligacji korporacyjnych
shutterstock
Po niedawnym ostrzeżeniu konsumentów przed pochopnym lokowaniem pieniędzy w formułę condo urząd zwraca uwagę na inwestycyjne weksle nieruchomościowe.
Świetna alternatywa dla lokat bankowych", „bezpiecznie i stabilnie", „zabezpieczeniem są atrakcyjne nieruchomości" – takie hasła, często wraz z obietnicą określonego – wręcz gwarantowanego – zwrotu w skali roku, można znaleźć w internecie po wpisaniu frazy „weksle inwestycyjne". Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) uznał, że to kolejna część szeroko pojętego rynku inwestowania w oparciu o nieruchomości, która wymaga kampanii ostrzegawczej.
Czy UOKiK zidentyfikował większą liczbę podmiotów oferujących takie instrumenty? Czy toczą się jakieś postępowania?
„Aktualnie mamy jedno postępowanie wyjaśniające. Cały czas analizujemy oferty inwestycji w weksle, nie tylko nieruchomościowe, jeżeli będą podstawy, będziemy wszczynać postępowania" – odpowiedziało nam biuro prasowe Urzędu.

Bez gwarancji

Weksel to papier wartościowy – osoba lub firma, która podpisuje się na wekslu, musi oddać pożyczoną sumę pieniędzy w określonym czasie. Weksel może być sprzedany z dyskontem – wtedy zyskiem jest różnica między wartością nominalną a zapłaconą kwotą. Weksel może być też oprocentowany – jeśli zostanie to zastrzeżone w treści weksla. Wtedy zyskiem są odsetki.
Co niepokoi UOKiK? Zdaniem Urzędu narażeni na ryzyko są szczególnie inwestorzy nieprofesjonalni.
Wystawianie weksli jako forma pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorców może być coraz częściej stosowane w związku z zaostrzeniem regulacji obejmujących obligacje. Po aferze GetBacku emitenci obligacji są obowiązani do sporządzania co najmniej dokumentu ofertowego z kluczowymi informacjami (o spółce, warunkach i zasadach ich oferty, sposobie wykorzystania wpływów) oraz wymienionymi czynnikami ryzyka.
„Do weksli nie stosuje się przepisów i wymagań dotyczących publicznej emisji papierów wartościowych. Może to oznaczać, że konsument nie będzie miał rzetelnych informacji o wartości zabezpieczenia weksla, jego wystawcy, ryzyku, jak również o przedsięwzięciu, na którego realizację powierza on swoje środki wystawcy weksla" – zwraca uwagę UOKiK.
Zwłaszcza że o ile zwykły weksel pełni funkcję dodatkowego zabezpieczenia długu, o tyle „weksel inwestycyjny" – notabene to termin marketingowy, nieistniejący w przepisach – ma na celu zebranie pieniędzy na inwestycje, a emitenci często wykorzystują zebrane pieniądze do udzielania dalszych pożyczek. I to dopiero te pożyczki zabezpieczone są hipoteką.
UOKiK podkreśla, że część ofert wprowadza w błąd, informując o gwarantowanej stopie zwrotu i bezpieczeństwie weksli, pomijając czynniki ryzyka. Zaznacza, że nie można mówić o alternatywie dla lokaty, ponieważ tego typu inwestycje nie są objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. W przypadku upadłości emitenta weksli konsumenci mogą nie odzyskać pieniędzy.
– Oferowanie tego typu produktów wysokiego ryzyka oraz transferowanie środków do innych podmiotów budzi nasze poważne wątpliwości, dlatego w trosce o konsumentów ostrzegam przed lokowaniem środków w tzw. weksle inwestycyjne – powiedział Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Na problem jesienią zwracał już uwagę rzecznik finansowy. Urząd podkreślał, że ta forma ma na celu obejście szerokich obostrzeń prawnych dotyczących oferowania obligacji korporacyjnych. Wymogi co do minimum treści warunków emisji przedstawianych potencjalnym inwestorom nie są prawnie uregulowane.
Rynek obrotu weksli znajduje się poza kompetencjami Komisji Nadzoru Finansowego, a rzecznik finansowy nie będzie mógł podjąć interwencji – jako że wystawcy weksli zwykle nie mają statusu podmiotu rynku finansowego.
Urząd uczulał też, że pieniądze powierzone emitentowi weksla nie są objęte gwarancjami BFG.
Na apel UOKiK zareagował Fundusz Hipoteczny Yanok, emitent inwestycyjnych weksli nieruchomościowych.
„Praktyka wystawiania weksli własnych jest mechanizmem znanym od okresu międzywojennego, lecz obecnie przeżywa renesans. Mogą się więc zdarzyć emitenci nieudolnie lub ryzykownie prowadzący działalność bądź wręcz nieuczciwi. Dlatego zarząd Funduszu całkowicie zgadza się z apelem UOKiK o ostrożność w inwestowaniu" – czytamy w oświadczeniu. „Fundusz dobrowolnie przekazuje inwestorom i osobom zainteresowanym inwestycją cokwartalne raporty mimo braku ustawowego obowiązku. Raporty te zawierają wyniki finansowe i inne dane, np. poziom zabezpieczenia pieniędzy nieruchomościami zahipotekowanymi. Nie są pomijane również odpowiedzi na ryzyka, tak aby każda osoba mogła samodzielnie podjąć decyzję co do inwestycji".
W 2018 r. Fundusz Hipoteczny Yanok trafił na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego w związku ze złożeniem przez Urząd zawiadomienia do prokuratury w sprawie potencjalnego naruszenia prawa bankowego (gromadzenie bez zezwolenia środków pieniężnych w celu udzielania pożyczek pieniężnych). Śledczy odmówili wszczęcia postępowania, zażalenie KNF zostało oddalone przez sąd – w efekcie Yanok został wykreślony z listy ostrzeżeń.

Wcześniej o condo

We wrześniu ub.r. UOKiK i KNF wydały komunikaty ostrzegające przed pochopnym inwestowaniem w apart- i condohotele.
Tu również wskazywano, że potencjalnym inwestorom zazwyczaj przekazywane są informacje o możliwych do uzyskania zwrotach z kapitału. Kluczowe powinno być jednak rzetelne informowanie o czynnikach ryzyka i o tym, że pieniądze nie są bezpieczne jak na lokacie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA