Reklama

Rusłan Szoszyn: Nowa zabawka Władimira Putina

Poczekać, aż się wykrwawi, okazać „bratnią pomoc" i połknąć – to propozycja Kremla dla Białorusi.
Rusłan Szoszyn: Nowa zabawka Władimira Putina

Foto: AFP

Odwrócenie uwagi społeczeństwa od ważnych społecznych czy gospodarczych problemów to popularna technika manipulacyjna, po którą sięgają rządzący. Najłatwiej robi się to w państwach autorytarnych, mniej przejrzystych, mniej wolnych i mniej zamożnych. Zwłaszcza gdy przywódca powinien już dawno przejść na emeryturę, a chce przekonać rodaków, że to on jest gwarantem ich bezpieczeństwa, stabilności i świetlanej przyszłości.

A jeśli nie posłuchają? Przecież już wychodzą na ulice. Można byłoby rozpocząć kolejną wojnę i dalej sterować zmobilizowanym narodem, zajętym walką z zewnętrznym wrogiem. Ale wojna trwa już od siedmiu lat w Donbasie, na wschodzie Ukrainy. Wrażenia na Rosjanach już dawno nie robi, podobnie jak nie przyciągają moskwian puste plaże anektowanego Krymu. Rodacy Putina znudzeni są też operacją w Syrii, tym bardziej nie obchodzi ich obecność rosyjskich najemników w państwach afrykańskich.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama