fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Michał Szułdrzyński: Rzecznik praw dziecka szkodzi

fot. Kancelaria Sejmu/ Rafal Zambrzycki
Rzecznik nie powinien dłużej zajmować swego stanowiska. Nie dlatego, że jest katolikiem, ale dlatego, że jest człowiekiem niepoważnym.

Gdy dwa lata temu Mikołaj Pawlak kandydował na rzecznika praw dziecka, podczas przesłuchania w Senacie stwierdził, że metoda in vitro jest niegodziwa. Opozycja wówczas protestowała przeciw tej wypowiedzi i jego kandydaturze. Broniłem wówczas Mikołaja Pawlaka, ponieważ krytykowano go de facto za to, że przedstawił stanowisko Kościoła mówiące, iż ta procedura jest nieetyczna. A zatem sprowadzała się do tego, że katolik nie ma prawa zajmować stanowisk państwowych. I tu zdania nie zmieniłem.

Dziś uważam jednak, że rzecznik nie powinien dłużej zajmować swego stanowiska. Nie dlatego, że jest katolikiem, ale dlatego, że jest człowiekiem niepoważnym.

We wtorek w TVN24 Mikołaj Pawlak sugerował bowiem, że w Poznaniu edukatorzy seksualni, wpuszczeni do szkół przez władze, podawali dziecku środki farmakologiczne, „żeby zmienić jego płeć bez wiedzy oraz zgody rodziców i lekarzy”. Wypowiedź wywołała wielkie poruszenie, bo jeśli RPD posiada takie szokujące informacje, powinien czym prędzej powiadomić prokuraturę. Dzień później Pawlak ogłosił, że rzeczywiście skierował do prokuratury sprawę, o której przeczytał w „Tygodniku Solidarność”. Tyle że tygodnik nie opisywał wcale takiego przypadku. Opublikował reportaż dotyczący m.in. treści dyskusji na zamkniętych forach dla osób transpłciowych. W jednym z wątków dyskutanci zachęcali nieletniego, który opisywał swoje problemy z tożsamością seksualną, do rozpoczęcia terapii hormonalnej i informowali go, jak nielegalnie zdobyć medykamenty w sieci.

Sprawa rzeczywiście ciekawa, ale o zupełnie innym kalibrze niż rzekomy przypadek z Poznania, o którym Pawlak mówił w TVN24. Historia ta do złudzenia przypomina wydarzenia sprzed czterech lat, gdy w Sejmie Antoni Macierewicz, wówczas minister obrony narodowej, przekonywał, że Rosjanie odkupili okręty wojenne, tzw. mistrale, za dolara. Tyle że były to kompletne bzdury, dementowane później, a szef MON ośmieszył nie tylko siebie, ale też Polskę. Podobną ścieżką idzie dziś rzecznik Pawlak.

Co ciekawe, Mikołaja Pawlaka na stanowisko rzecznika polecił Zjednoczonej Prawicy Zbigniew Ziobro, u którego w resorcie on wcześniej pracował. Nie jest przypadkiem, że obóz Ziobry właśnie przeszedł do ideologicznej ofensywy, mocno włączając się w spór ze środowiskami LGBT. Pawlak tak bardzo chciał się do tego sporu włączyć, że zaczął opowiadać historie, które nie pozwalają go dłużej traktować jako poważnego człowieka i dyskwalifikują jako osobę pełniącą funkcję rzecznika praw dziecka. To sygnał, że na swoim stanowisku może bardziej szkodzić, niż pomagać sprawie, o którą chce walczyć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA