KPO stanowiło zagrożenie, ponieważ mogło ułatwić PiS wygranie wyborów. I dopiero wtedy, gdy PiS przegrał, wszelkie obiekcje zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różki i środki z KPO szerokim strumieniem popłynęły do rządu koalicyjnego, przyczyniając się zarówno do odbudowy kraju, jak i poparcia społecznego. Choć KPO nie wystarczyło, by wygrać wybory prezydenckie, nie zmienia to faktu, że dysponowanie funduszami unijnymi zwiększa szanse na utrzymanie władzy.
Jak program SAFE może pomóc KO wygrać wybory parlamentarne
Z perspektywy opozycji SAFE jest wymyślony po to, by KO wygrała wybory. Nie chodzi więc tylko o bezpieczeństwo, bo przecież środki z KPO także przyczyniały się – pośrednio i bezpośrednio – do zwiększenia bezpieczeństwa kraju, ale o wpływ na polską scenę polityczną. Inwestycje w przemysł zbrojeniowy przekładają się na miejsca pracy, pensje i poziom życia mieszkańców, co z kolei buduje poparcie społeczne dla tych, którzy środki dzielą. A można przydzielić tej czy innej firmie i w ten sposób budować zależność partyjną. To nie przypadek, że lista beneficjentów jest tajna, należy spodziewać się sporo niespodzianek i wątpliwości.
Czytaj więcej
W desperackiej próbie szukania przez prezydenta Karola Nawrockiego alternatywnego źródła finansowania dla unijnego programu SAFE musi być coś więce...
Zarzut prezydenta i opozycji sprowadza się więc nie do tego, czy SAFE jest dla Polski korzystny, czy też nie, tylko do tego, że Unia dowolnie ingeruje w proces polityczny i w ten sposób ogranicza suwerenność kraju.
Jak prezydent Karol Nawrocki i PiS mogą pomóc spłacić pożyczkę z SAFE
Czy jest możliwe zawarcie kompromisu narodowego w sprawie SAFE? Owszem, wymagałoby to jednak poważnego potraktowania prezydenta przez rząd, a nie ciągłego rzucania mu kłód pod nogi. Otóż Karol Nawrocki zaproponował 13 marca w Chmielniku, by rozwój polskich sił zbrojnych sfinansowały z należnych nam reparacji Niemcy. Prezydent wskazał, że kanclerz Friedrich Merz „odnosił się do jego pomysłu ze zrozumieniem”, możemy więc inwestować „z niemieckiego budżetu państwa w sprzęt dla polskiej armii i dla wschodniej flanki NATO. To jest uczciwe”.