Reklama

Haszczyński: Polski nie ma w G20. Czyja to wina?

Przed laty, gdy PiS, był w opozycji, domagał się dla Polski miejsca w Grupie G20. Teraz, gdy rządzi, nie walczy o to, by uczestniczyć w szczytach G20. Choć teraz polska obecność byłaby jeszcze bardziej uzasadniona.
Haszczyński: Polski nie ma w G20. Czyja to wina?

Foto: AFP

Przywódcy najważniejszych krajów poruszają teraz kluczowe międzynarodowe tematy na spotkaniu w japońskiej Osace. Bez nas.

Te najważniejsze kraje (na stałe jest ich dziewiętnaście, dwudziesta jest Unia Europejska) zostały wybrane przede wszystkim zgodnie z wielkością gospodarki. Ale jest jeszcze drugi klucz – dbałość o reprezentację różnych regionów świata. Dzięki temu w G20 są dwa kraje o mniejszej gospodarce niż nasza. To przede wszystkim dużo słabsza pod tym względem RPA, reprezentująca Afrykę. Ale także Argentyna, której nominalne PKB, przynamniej według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2018 rok, jest mniejsze niż podobnie liczone PKB Polski. A trudno tłumaczyć argentyńską obecność dbałością o reprezentację regionów, w tym wypadku Ameryki Południowej – w G20 jest przecież sąsiednia Brazylia.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama