fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Chrabota: Kryzys i kompromitacja. Gdzie Pan jest prezydencie Duda?

Bogusław Chrabota
Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz
Ludzie, którym się wydaje, że potrafią zapanować nad historią najczęściej się mylą.

Arabska wiosna zaczęła się od prześladowania skromnego sprzedawcy ulicznego. Jego samospalenie uruchomiło reakcję łańcuchową, która z siłą wybuchu nuklearnego zmiotła z powierzchni ziemi utrwalony przez pół wieku porządek. Dzisiejsze ludobójstwo w Aleppo to tego odległy skutek.

Kto ma odwagę przewidzieć jakie będą skutki wczorajszych (i dzisiejszych) wydarzeń w Sejmie i jego otoczeniu? Zbywanie tego, co się wydarzyło aroganckimi uwagami, że to „anarchia” i „chuligaństwo” świadczy o kompletnym braku wyobraźni. Wczorajsza noc to jeden z najpoważniejszych kryzysów w historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 roku. Chaos na Sali sejmowej. Przeniesienie głosowania do Sali Kolumnowej. Niedopuszczenie do niej opozycji świadczy w najlepszym wypadku o indolencji prezydium sejmowego z marszałkiem Kuchcińskim na czele.

Wcześniej ten sam człowiek doprowadził do kryzysu dopuszczając do ogłoszenia projektu drastycznych ograniczeń dla mediów w Sejmie. Dopuścił się czegoś gorszego od przejawu głupoty. Dopuścił się fundamentalnego błędu, czyniąc z większości prasy politycznego wroga. Mam pełną świadomość roli, jaką pełni w demokracji niezależna prasa, lecz kiedy próbuję się jej nałożyć kaganiec, albo spętać nogi, prasa musi umieć się bronić. Nasz protest stał się zaś fantastycznym paliwem politycznym dla opozycji.

Jak miałby dalej pełnić swoją rolę w Sejmie człowiek, który do tego doprowadził? Nie wiem. Wiem natomiast, że w nocy z 16 na 17 grudnia coś się w Polsce wydarzyło. Prócz okupacji Sejmu doszło do brutalnych działań policji przed jego budynkami. Brutalność policji tylko rozwścieczyła manifestujących. Podział sięgnął takich głębokości, jakich od dawna nie byliśmy w Warszawie świadkami.

Wielu polityków z obu stron powtarza, że należy bać się eskalacji konfliktu. Myślę podobnie. Sytuacja wokół Sejmu jest tak gorąca, że wystarczy jedno nieodpowiedzialne zachowanie, jeden krok za daleko, przypadkowa krew, by doszło do konfrontacji, w której zostaną już tylko hasła obalenia i obrony sprawujących władzę. Wielu na to czeka. Dlatego apeluję. Nie prowokujmy historii. Prezydium Sejmu musi natychmiast zwołać konsultacje z mediami na temat proponowanych ograniczeń w dostępie do jego prac, lub szybko ogłosić, że całkowicie się z nich wycofuje. Powinno również (w poszerzonym gronie) z całą powagą pochylić się nad uwagami opozycji w sprawie legalności trybu wczoraj uchwalanych ustaw.

Na koniec czas na próbę podjęcia mediacji w tym coraz gorętszym sporze przez osobę Prezydenta RP. Jego polityczna nieobecność i brak jakichkolwiek przejawów aktywności w tych dniach jest kompromitująca. Panie Prezydencie, jeśli Pan poczuwa się w polskiej demokracji do jakiejkolwiek roli, czas by wszedł Pan na scenę. To sprawa krytyczna dla Polski i pańskiego honoru.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA