fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Rocznice i relacje Polski z Rosją: Auschwitz za Smoleńsk?

Fotorzepa, Piotr Guzik
Polska chce, aby przedstawiciel Kremla wziął udział w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. To może pomóc w zorganizowaniu w Smoleńsku 10. rocznicy obchodów katastrofy.

Ważne rocznice nadchodzą. I wpłyną na stosunki polsko-rosyjskie. Na razie Moskwa zareagowała gniewnie na wiadomość, że Warszawa chce przeprowadzić 1 września obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej tylko w gronie państw zachodnich i sześciu krajów Partnerstwa Wschodniego. Czyli bez niej.

Czytaj także: To Putin rozegra rocznice

Inaczej mogą wyglądać uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Organizuje je Muzeum Auschwitz i to ono wysyła informacje i zapytania do ambasad wielu krajów, w tym Rosji, czy przyślą delegację (to nieformalny sposób zaproszenia). Pałac wyraźnie wspiera, jak mówi nam szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, wysłanie ich „oczywiście także do Rosji".

Ponad trzy miesiące później, i to najprawdopodobniej w szczytowym momencie kampanii przed wyborami prezydenckimi w Polsce, przypada okrągła 10. rocznica katastrofy smoleńskiej, szczególnie ważna dla obecnie rządzącego obozu. Rok temu od prominentnego przedstawiciela najwyższych władz usłyszeliśmy: „Musimy z Rosją ustalić, jak przeprowadzić obchody, zorganizować wizyty. To jeszcze bardziej wrażliwa politycznie kwestia niż w 2010 r., bo obłożona emocjami związanymi ze Smoleńskiem. Czekają nas dwa lata dyplomatycznej pracy".

Rok już upłynął. Kwestia organizowania uroczystości w Smoleńsku w kwietniu 2020 r. nie była dotychczas, jak poinformował „Rzeczpospolitą" ambasador Rosji Siergiej Andriejew, omawiana między stroną polską i rosyjską.

Wydaje się, że ewentualny przyjazd prezydenta czy premiera Rosji w styczniu 2020 r. do Auschwitz pomógłby w zorganizowaniu polskich uroczystości w Smoleńsku w kwietniu 2020 r. Wszystko to mogłoby zapoczątkować zmianę w stosunkach między Warszawą a Moskwą, które od dziewięciu lat są zakładnikiem sporu o wrak prezydenckiego tupolewa.

Ostatnią wizytę na najwyższym szczeblu składał w Polsce prezydent Dmitrij Miedwiediew w grudniu 2010 r. Z polskiej strony ostatni był p.o. prezydenta Bronisław Komorowski, który uczestniczył w Moskwie w maju 2010 r. w obchodach 65. rocznicy zakończenia wojny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA