fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

MON musi ujawnić co robił ws. katastrofy smoleńskiej

Antoni Macierewicz wielokrotnie zapowiadał, że poprosi inne państwa o pomoc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej
Fotorzepa, Jerzy Dudek
MON ma ujawnić, co zrobił, by umiędzynarodowić badanie katastrofy z 2010 r.

– Tak jak większość Polaków nie wiem, co wydarzyło się w Smoleńsku. Nasze państwo nie zrobiło nic, by to wyjaśnić. Jeśli dojdziemy do władzy, zrobimy wszystko, by powołać międzynarodową komisję i sprowadzić wrak tupolewa do Polski – mówiła w październiku 2015 roku ówczesna kandydatka na premiera Beata Szydło z PiS.

Umiędzynarodowienie badania katastrofy było jedną z głośnych zapowiedzi PiS, a MON będzie musiał się wytłumaczyć, co w tej sprawie zrobiono. To efekt przegranej sprawy z senatorem Krzysztofem Brejzą z KO. On sam milczenie MON uważa za dowód, że o międzynarodową komisję w ogóle się nie starano.

Zdawkowa odpowiedź

Sprawy sądowej by nie było, gdyby nie wniosek Brejzy z czerwca 2019 roku. Wystąpił do MON, pytając: „Kiedy Ministerstwo Obrony Narodowej wystąpiło do rządów innych państw lub właściwych na terenie tamtych państw komisji ds. zbadania wypadków lotniczych z wnioskiem o oddelegowanie członka tamtejszej komisji lub o wspólne powołanie międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy w Smoleńsku?".

Otrzymał zdawkową odpowiedź, w której szef MON Mariusz Błaszczak w ogóle nie odniósł się do pytania, ale poinformował tylko, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, w ramach której działa podkomisja smoleńska Antoniego Macierewicza, przedstawi raport ze swoich prac.

Brejza poszedł więc do sądu. Wyrok zapadł 19 grudnia. WSA w Warszawie zobowiązał MON do udzielenia informacji publicznej. Czy resort się odwoła? – Możliwość odwołania od wyroku jest analizowana przez prawników. Decyzja zostanie podjęta w najbliższym czasie – informuje Wydział Prasowy MON.

MON: nic nie ukrywamy

Resort twierdzi też, że wcale nie ukrywa informacji w sprawie międzynarodowych działań dotyczących katastrofy. Informuje „Rzeczpospolitą", że w odpowiedzi na inny wniosek Brejzy z sierpnia 2019 roku napisał mu, że podkomisja smoleńska „nawiązała stałą współpracę z ekspertami Wichita University, ze Skandynawii i Wielkiej Brytanii oraz z Detriot w Stanach Zjednoczonych". Zdaniem MON polityk opozycji o umiędzynarodowienie działań miał też pytać na początku czerwca. Wówczas resort odpisał Brejzie, że m.in. podkomisja starała się w Rosji o dostęp do wraku i jego rekonstrukcję, szef MSZ rozmawiał ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, a Polska naciskała na Rosję za pośrednictwem Rady Europy.

Problem w tym, że informacje przekazywane przez MON nie dotyczą konkretnie powołania międzynarodowej komisji smoleńskiej. – Unikanie odpowiedzi świadczy o tym, że rząd PiS nie wystąpił o powołanie komisji międzynarodowej i gra tematem Smoleńska, perfidnie oszukując własny elektorat – obawia się Brejza.

Prezes też obiecywał

O tym, że nie było starań o komisję międzynarodową, przekonany jest też Maciej Lasek, poseł KO, a w przeszłości szef komisji badającej katastrofę i współautor raportu na ten temat. – Były starania pozyskania do podkomisji smoleńskiej ekspertów z zagranicy. Jednym z nich jest Brytyjczyk Frank Taylor – mówi. – Jednak rola takich osób jest wyłącznie doradcza i nie mają oni praw przysługujących członkom – dodaje.

Przypomina, że zapowiedź Beaty Szydło sprzed wyborów w 2015 roku nie była jedyną. W listopadzie 2010 roku Antoni Macierewicz i Anna Fotyga przekazali wpływowej kongresmence Ileanie Ros-Lehtinen apel dotyczący powołania międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. – Poprosimy inne państwa o pomoc – to z kolei wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z 2013 r.

Dlaczego zapowiedzi nie zostały spełnione? – Boją się wystąpić do innych państw, bo dobrze wiedzą, że w Smoleńsku nie było żadnego zamachu – podejrzewa Krzysztof Brejza. I zauważa, że na obietnicach skończyło się też w sprawie skargi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, dotyczącej braku zwrotu wraku przez Rosję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA