fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Merlin wydobył się z kłopotów, teraz chce kupować

materiały
Niewielu wierzyło w udany powrót jednego z najstarszych e-sklepów na rynek. Teraz Merlin zaskakuje bardzo ambitnymi planami rozwoju.

Merlin wiosną tego roku wrócił na rynek po zawirowaniach spowodowanych kłopotami właściciela, czyli spółki Czerwona Torebka. Markę wydzierżawiła nieznana szerzej na rynku Topmall, spółka sprzedająca produkty przez internet, ale głównie na rynki wschodnie.

Sprzedaż ruszyła, Merlin szybko zaczął realizować po kilkadziesiąt tysięcy zamówień miesięcznie. – Powrót Merlina na rynek już można uznać za sukces, wszystkie cele na ten rok zostały zrealizowane. Aktualnie sprzedajemy głównie książki, muzykę, filmy i zabawki. Priorytetem rozwoju na przyszły rok są kosmetyki i perfumy oraz artykuły wyposażenia wnętrz – mówi Łukasz Szczepański, prezes Topmall, operatora sklepu merlin.pl.

Topmall chce wejść na NewConnect dzięki przejęciu notowanej na tym rynku spółki Admassive Group, która nie prowadziła działalności. Dzierżawca Merlina zostanie do niej wniesiony. – Wzmacniamy spółkę silną i merytoryczną radą nadzorczą, do której weszli m.in. Rafał Juszczak, Beata Mońka i Adam Jarmicki. Walne zaakceptowało plan pozyskania 5 mln zł przez emisję 10 mln akcji w cenie emisyjnej 0,50 zł z prawem poboru. Środki zostaną przeznaczone na dalszy rozwój organiczny – dodaje Łukasz Szczepański.

To dopiero pierwszy etap, ponieważ firma chce znacznie przyśpieszyć rozwój. – W przyszłym roku nie wykluczamy dodatkowych emisji akcji z myślą o przejęciach, chodzi o kilka milionów złotych. Interesują nas sprzedawcy produktów adresowanych do naszej grupy docelowej, czyli kobiet w wieku 25–45 lat. Rozmowy trwają, niektóre są już na zaawansowanym etapie – dodaje prezes Topmall.

Grupa będzie funkcjonowała pod nową nazwą Merlin, natomiast działalność operacyjna będzie prowadzona w firmach zależnych. Teraz jest to Topmall, w związku z planowanymi akwizycjami dołączą kolejne.

Inny kierunek to zagranica. Grupa rozwija sprzedaż na Wschód oraz na Zachód – do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Chce też zarabiać na logistyce. – Zaoferujemy polskim producentom i właścicielom marek prowadzenie od początku do końca obsługi e-sprzedaży, w czym mamy doświadczenie – mówi Łukasz Szczepański.

Teraz firma podobnie jak i cała branża skupia się na sezonie świątecznym. Według badania IBRiS łączne wydatki gospodarstw domowych na prezenty wyniosą w tym roku 8,36 mld zł, czyli wzrosną o 1,48 mld zł. Nawet 40 proc. potencjalnych klientów chce je kupić w sieci, na rynek wpływa też program 500+.

– Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy oraz transfery socjalne pozwalają na zwiększenie konsumpcji także w tych grupach społecznych, które dotychczas dysponowały skromnymi środkami. Wyraźne zmiany planów zakupowych deklarują rodziny z dziećmi, gdzie obserwowany wzrost wydatków jest największy – wskazuje Marcin Duma z IBRiS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA