Reklama

Będzie bojkot Burberry? Palą ubrania za miliony

Konsumenci gotowi są do bojkotu brytyjskiej marki Burberry po ujawnieniu informacji, że w ciągu ostatnich 5 lat zniszczyła ona ubrania i akcesoria o wartości ponad 100 mln dolarów.
Będzie bojkot Burberry? Palą ubrania za miliony

Foto: Bloomberg

Do powstrzymania się przed kupowaniem wyrobów tej firmy wezwały brytyjskie organizacje konsumenckie, m.in. Women in Business.

Burberry zaatakowali również politycy. Tim Farron z partii Liberalnych Demokratów uważa, że szokująca jest nawet sama informacja ze strony Burberry, jakoby niszczenie ubrań było czymś normalnym. I w dodatku ujawnienie w raporcie rocznym, że cięcie i palenie ich tylko po to, żeby móc sprzedawać drogo.

— To jest nie do zaakceptowania — mówi Tim Farron cytowany prze „Daily Mail".

Dla rynku szokujące były zwłaszcza informacje zawarte w ostatnim raporcie rocznym, że tylko w zakończonym właśnie roku finansowym Burberry zniszczyło odzież i akcesoria oraz kosmetyki o wartości ponad 28 mln funtów. Wprawdzie tak brutalne pozbywanie się kolekcji, które się nie sprzedały, nie jest niczym nadzwyczajnym w modowym biznesie, to w przypadku Burberry marnotrawstwo jest wyjątkowe. Informacje opublikowane podczas ostatniego WZA o tym, że współpracuje ze specjalistami od recyklingu i nawet jest w stanie podczas tego procesu odzyskać energię, tylko jeszcze bardziej zdenerwowały prywatnych inwestorów, którzy chcieli odkupić kolekcję. Nie trafiły do nich również argumenty, że inne marki luksusowe niszczą ubrania i akcesoria, bo tylko w ten sposób są w stanie zachować wartość intelektualną. I że dzięki temu firma odnotowała zysk po kilku latach strat.

Ceny z oferty Burberry, firmy która wymyśliła najsłynniejszą kratkę na świecie rzeczywiście są rzeczywiście wyśrubowane. Zwykły trencz, to prawda że im jest starszy, tym lepiej wygląda - kosztuje ponad 2 tys. dolarów, a na koszulkę polo z bieżącej kolekcji trzeba wydać w firmowym sklepie przynajmniej 300 dolarów, plecaczek w kratkę to wydatek przynajmniej 1200 dol.

Reklama
Reklama

I im dalej na wschód, tym jest drożej. Bo kratki Burberry pokochali Chińczycy, Japończycy i Koreańczycy. Oczywiście te wszystkie ubrania i akcesoria (poza kaszmirowymi szalikami w beżowo-czarno-wiśniowo-białą kratkę, które nigdy nie są przeceniane - cena od 400 dolarów w górę) można kupić w firmowych centrach wyprzedażowych w Europie i Stanach Zjednoczonych przynajmniej o połowę taniej, ale Burberry je teraz zamyka, żeby zachować wartość marki, czyli - jak przyznają przedstawiciele firmy - żeby „nie nosili ich nieodpowiedni ludzie".

I tak je noszą, bo windowanie cen jest impulsem dla producentów podróbek kosztujących na bazarach jedną dziesiątą oryginalnej ceny. Przy tym dużą część produkcji, dla obniżenia kosztów, Burberry przeniosło do Chin, a tam zdarza się, że podczas transportu pudło z torebkami „wypadnie" z ciężarówki. Wtedy oryginalna, chociaż nie z butiku, kosztuj nie więcej, jak połowę ceny. Czyli nadal bardzo drogo. A i też trzeba dobrze wiedzieć, gdzie ją można kupić.

Zdaniem analityków Burberry jest zbyt drogie. I jeśli nie obniży cen na rynkach azjatyckich, które w tej chwili są jedynymi, na których marka odnotowuje wzrost, grożą jej potężne kłopoty. Burberry posłuchało ich opinii i w połowie lipca zredukowało ceny w Chinach o 4 proc., ale nadal na metkach, w żadnej walucie, nie ma cen dwucyfrowych. Ale i w tym przypadku Burberry zarzeka się, że nie była to żadna obniżka cen, tylko że w Chinach spadły cła na wyroby luksusowe.

Niszczenie kolekcji, to powszechna praktyka. Producent biżuterii i zegarków Cartier przyznał się do odkupywania swoich wyrobów od jubilerów i niszczenia ich, właśnie po to, żeby utrzymać wyśrubowane ceny. Zdarza się to również markom ze średniego segmentu rynku, np. H&M, czy Nike.

Handel
Rekord Żabki: 1 mld zł zysku. Sprzedaż rośnie mimo inflacji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Handel
Droższe paliwo, droższa Wielkanoc. Sklepy ostrzegają przed podwyżkami
Handel
Wygoda za cenę danych. Asystenci AI przejmują handel internetowy
Handel
Allegro mile zaskoczyło. Jakie ma plany na 2026 rok?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama