fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Czy sklepy mają sprawdzać dowody klientom?

Adobe Stock
Obowiązkowe godziny na zakupy dla seniorów nieoczekiwanie powodują dla sklepów ogromne problemy, których rząd nie przewidział.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, zrzeszająca największe sieci w kraju protestuje wobec faktu i trybu wprowadzenia niezwykle restrykcyjnych ograniczeń dla placówek handlowych. - Na handel spadnie odium społeczne z powodu stosowania się do powyższych obostrzeń - podaje organizacja w apelu, jaki skierowała do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.

Główne problemy to limit osób w placówkach handlowych (3 osoby na kasę), zapewnienie rękawiczek wszystkim konsumentom oraz weryfikacja wieku konsumentów 65 lat od godz. 10-12.

- Wprowadzenie godzin dla seniorów spowoduje kumulację ruchu klientów poniżej 65. roku w pozostałych godzinach funkcjonowania placówek, a zatem również zwiększy zagrożenie epidemiczne. Możemy spodziewać się, zwłaszcza w okresie przedświątecznym, tłumów sfrustrowanych klientów, oczekujących na wejście do sklepów - mówi Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

- W skrajnych przypadkach taka sytuacja może przerodzić się w poważne niepokoje społeczne i zamieszki przed placówkami handlowymi, co może stwarzać zagrożenie dla naszych pracowników. W zaistniałej sytuacji branża nie czuje się upoważniona do przyjęcia na siebie odpowiedzialności za zarządzanie wymykającym się spod kontroli zgromadzeniem publicznym oraz za zapewnienie poszczególnym jednostkom bezpieczeństwa - dodaje.

Podkreśla, że wprowadzenie tych ograniczeń bez pozostawienia czasu na ich implementację stawia handel pod ścianą. - Nie jesteśmy w stanie wdrożyć tych regulacji ze względu na brak sił i środków zarówno ludzkich, jak i ekonomicznych. To naraża nas niezadowolenie społeczne, które skumulowane może być zagrożeniem dla naszego mienia i bezpieczeństwa naszych pracowników oraz bezpieczeństwa publicznego - wyjaśnia.

Firmy mają szereg wątpliwości - jednorazowych rękawiczek już brakuje, kto zapłaci za miliony par codziennie. - Czy w przypadku braku rękawiczek mogłyby je zastąpić małe jednorazowe torebki foliowe (praktyka wprowadzona przez niektóre sklepy zagraniczne) - pyta POHiD.

Ogromne problemy rodzi też wprowadzenie odgórne godzin na zakupy dla seniorów - sklepy pytają czy skoro nie jest to już ich dobrowolna inicjatywa a przepis to czy mają prawo kontrolować wiek? Jak mają to robić? - Czy mamy prawo prosić klientów o okazanie dowodu osobistego? Jaka jest podstawa prawna takiego rozwiązania? Czy nie powinien być to obowiązek służb mundurowych? Czy musimy wcześniej poprosić o opuszczenie sklepu przez klientów poniżej 65 lat? Jak mamy to egzekwować? - zauważa POHiD.

Sklepy oczekują zniesienia wprowadzonego limitu klientów w placówkach handlowych (3 osoby na kasę) oraz zapewnienia przez rząd nieprzerwanych dostaw środków ochrony osobistej w postaci jednorazowych rękawiczek dla konsumentów – obecnie są one niedostępne na rynku. Chcą także zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju przed i w placówkach handlowych poprzez obecność odpowiednich służb mundurowych, np. policji, celem egzekwowania ograniczeń i porządku, jak i rekompensaty ekonomicznej za zakupy środków ochrony osobistej dla konsumentów (rękawiczki i płyny dezynfekcyjne), które stanowią olbrzymi i nieprzewidziany koszt dla naszej branży. Sklepy oczekują rekompensaty za poniesione straty ekonomiczne w postaci obniżenia liczby obsługiwanych konsumentów ze względu na wprowadzone ograniczenia – spadek liczby klientów na poziomie 50 proc.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA