fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

#RZECZoBIZNESIE: Piotr Kuczyński: Będziemy mieli przerwę w Trump hossie

tv.rp.pl
Jeżeli Trump zrobi wszystko tak jak zapowiadał przed wyborami to będziemy mieli długi czas hossę – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Gość przyznał, że wielu analityków mówi, iż to koniec Trump hossy, bo nie uda się mu przeprowadzić przez kongres swoich zamierzeń.

- Mam wrażenie, że mu się to uda, tylko, że się przeciągnie w czasie. Inwestorzy liczyli, że będzie szybko - mówił Kuczyński.

Zaznaczył, że jest mało prawdopodobne żeby nowe prawo podatkowe zostało przyjęte przed sierpniem, a to może spowodować, że będziemy mieli przerwę w Trump hossie.

- Okres najbliższych 2-3 tygodni może być niezły dla posiadaczy akcji. Wall Street gra w starą grę: słabsze prognozy i nieco lepsze wyniki. To często podnosi ceny akcji - ocenił Kuczyński.

Gość ocenił, że warszawska giełda zachowuje się zadziwiająco dobrze od czwartku. - Tak jakby nasz rynek mówił: a my jesteśmy mądrzejsi, wojny nie będzie, a Marine Le Pen nie wygra. Jeżeli mówimy o prawdopodobieństwie to mamy rację – stwierdził.

Przyznał, że Trump jest obecnie najwyższym czynnikiem niestabilności i niepewności. - Pogróżki pod adresem Korei Północnej wyglądają na realne. Być może Trump będzie chciał zostać w historii człowiekiem, który upokorzył Koreę Północną i zdjął zagrożenie ze świata. Tylko to może być okupione śmiercią kilkuset tysięcy ludzi - mówił Kuczyński.

Ocenił, że jeżeli Trump zrobi wszystko tak jak zapowiadał przed wyborami to będziemy mieli długi czas hossę.

- Za hossą przemawiają też całkiem niezłe dane makroekonomiczne w Europie. Również ostatnie dane z Chin były wyraźnie wyższe od oczekiwań – mówił.

- Gdyby na świecie trwała nadal hossa to Warszawa by się jej nie oparła – dodał.

Ekspert podkreślił, że jest duża szansa, że będziemy szli w orszaku hossowym, jeżeli on będzie kontynuowany.

Kuczyński przyznał, że liczba inwestorów indywidualnych na giełdzie powoli rośnie. - To jest normalne. Liczba inwestorów indywidualnych gwałtownie spada, kiedy mamy bessę, a kiedy zanosi się na hossę powoli rośnie. W szczycie hossy, tuż przed załamaniem jest ich najwięcej – mówił.

Ekspert tłumaczył, że spółki znikają z giełdy z różnych powodów. - Przed definitywnym określeniem losu OFE znikały, bo się bano, że jeżeli całe OFE chwyci skarb państwa to wtedy je przejmie – mówił.

- Uciekano również dlatego, że nie potrzebowano kapitału. Spółki też nie chcą pokazywać na zewnątrz co robią – dodał.

Gość zaznaczył, że jeżeli będziemy widzieli hossę to liczba ofert pierwotnych będzie szybko rosła.

Kuczyński zdradził, że perspektywiczna branża w Polsce to ciągle wysokie technologie, czyli oprogramowanie, IT.

- Poza tym wszystkie branże związane z badaniami i rozwojem. Na to kładzie nacisk Unia Europejska i na to ma pójść dużo pieniędzy – mówił.

- Przy założeniu, że gospodarka będzie rozwijała się szybko to również powinny korzystać na tym banki, bo będzie potrzeba kapitału – dodał.

Gość przyznał, że poza giełdą możliwości do inwestycji jest wiele. - Można kupić złoto. Zakładałem, że w przyszłym roku złoto będzie znakomitą inwestycją, bo Trump zmieni panią Yellen w październiku, bo szefowa FED kończy kadencję. Ale Trump ostatnio zmienił zdanie i może zachowa panią Yellen – stwierdził.

- Ludzie mogą się przeprosić z obligacjami skarbu państwa np. indeksowanymi inflacją. One nie dają dużo, ale dają prawie pewność, że się nie straci – mówił.

- Obligacje mogą być nie wypłacone tylko, kiedy Polska zbankrutuje, a na to się w najbliższych latach nie zanosi – podsumował Kuczyński.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA