fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rząd rozważa podatek od transakcji dokonywanych kartami płatniczymi

123rf.com
Jak się dowiaduje „Rz" w Ministerstwie Finansów trwają zaawansowane prace nad kolejnym podatkiem, którego wprowadzenie planuje się od 1 stycznia 2017 r.

Podatek od transakcji dokonywanych kartami kredytową i debetową ma mieć charakter powszechny i progresywny. Obejmie wszystkie transakcje powyżej kwoty pięćdziesięciu złotych. Stawki w skali progresji nie są jeszcze do końca opracowane, ale przy kwotach powyżej 100, 1000, 10 000 złotych rozważa się zasadę tzw. postępu arytmetycznego.

–Wydatki na program pro-demograficzny 500+ zasypie w tym roku dochód z aukcji LTE, ale budżet na 2017 już takich wpływów nie przewiduje – mówi „Rz" pragnący zachować anonimowość urzędnik Ministerstwa Finansów.

– Pierwotnym planem było sięgnięcie do Funduszu Rezerwy Demograficznej, ale pomysł po ostatnich publikacjach w „Gazecie Wyborczej" jest już nieaktualny.

Opodatkowanie transakcji kartami płatniczymi wydaje się mieścić w szeroko rozumianym planie solidaryzmu, czy sprawiedliwości społecznej; kartami posługują się wszak zazwyczaj zamożniejsi Polacy – dodaje inny, również pragnący zachować anonimowość wysoki urzędnik administracji publicznej.

Według naszych informacji na realizację rządowego projektu zgodziły się korporacje VISA i Master Card, które dostarczą urzędom skarbowym pełnych danych o przeprowadzanych transakcjach. Nie oznacza to jednak, że obowiązek naliczania podatku przejmą urzędy skarbowe.

– Kwoty pozyskane tą drogą zostaną przynajmniej w części przeznaczone na walkę z szarą strefą i praniem brudnych pieniędzy, co w znacznej części odbywa się właśnie drogą nieudokumentowanych transakcji elektronicznych – zapewnia nas pragnący zachować anonimowość urzędnik Ministerstwa Finansów.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA