fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

YouTube
Dzisiaj dwa gwiazdorskie duety. „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” to koncert małżeństwa – Penelope Cruz i Javiera Bardema. W „Na głęboką wodę” wystąpili Colin Firth i Rachel Weisz. A wszyscy oni wcielają się w autentyczne postacie, bo oba filmy oparte są na faktach.

„Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”, reż. Fernando Leon Aranoa, Wyd. Kino Świat

Dziś zbliża się do siedemdziesiątki i mieszka w Stanach, na Florydzie. Jest Kolumbijką, byłą modelką, dziennikarką, pisarką. I byłą kochanką jednego z najbogatszych, a jednocześnie najgroźniejszych gangsterów świata, króla narkotykowego Pablo Escobara. Virginia Vallejo swoim życiorysem mogłaby obdzielić kilka osób. Córka aktora, wnuczka wpływowego polityka, kuzynka ministra edukacji. Ona sama, bardzo starannie wykształcona, robiła karierę w mediach. Pisała, reżyserowała reklamówki, czasem zagrała w filmie, wystąpiła w popularnej soap-operze. Pisała do gazet, w telewizji czytała wiadomości, prowadziła programy w radiu.  Trafiła na okładki „Cosmopolitan” i „Bazaar”, a pismo „El Tiempo” nazwało ją „symbolem nowej epoki”.

W 1982 roku poznała Pablo Escobara. Miała wtedy 33 lata. Escobar, jej rówieśnik, był krępym facetem, który rządził połową Ameryki Południowej, a na pewno Kolumbią. Zaczynał jako złodziej samochodowy, skończył jako „król kokainy”, kontrolując 80 proc. jej światowej sprzedaży. Jego majątek oceniano na 30 miliardów dolarów. Miał zasadę „srebro albo ołów” - łapówka albo kulka. W skorumpowanym kraju to działało. Ale to jego jedna twarz. W rodzinnym Medellin Escobar był współczesnym Robin Hoodem. Rozdawał pieniądze biednym, sponsorował drużyny piłkarskie, budował stadiony. Był nawet moment, gdy wszedł do polityki. Później, gdy był już ścigany i poszukiwany, wdzięczni krajanie długo pomagali mu się ukrywać. Zginął 2 grudnia 1993 roku.

Aranoa poprzez ich romans, który trwał kilka lat, pokazuje funkcjonowanie Escobara w skorumpowanym państwie. Portretuje faceta, który dostaje wszystko, czego chce. Jest pół-Bogiem w swoim Medellin, gdzie buduje domy dla biedoty, a chłopakom wypłaca po 2 tysiące dolarów za blaszkę każdego zabitego policjanta. Cwaniaka, który zapewniając sobie wpływ na politykę, finansuje kampanię wyborczą obu konkurentów. Mężczyznę, który ma wszystko, czego pragnie, który nigdy nie zostawi żony, a kochanką będzie się chwalił jak trofeum, na przemian robiąc z niej królową albo wrednie ją upokarzając.

W rolach głównych wystąpili Penelope Cruz i Javier Bardem. Oboje piękni, sławni, z pieczątką guru hiszpańskiego kina Pedra Almodovara, ze świetnie rozwijającą się karierą w Ameryce. Nie zapisząfilmu Aranoi po stronie swoich największych sukcesów. Może dlatego, że Aranoa nie wykorzystał kobiecej perspektywy spojrzenia na Escobara i nie podrążył tego związku odważnie. Szkoda, bo mogła z tego wyjść wyjątkowa opowieść o szaleństwie miłości, ale też o rezygnowaniu w związku z własnego „ja”, o granicach, których nie wolno przekraczać, o moralności, zemście, zdradzie. Ale wciąż: „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” jest propozycją interesującą.

 

„Na głęboką wodę”, reż. James Marsch, Wyd. Best Film

W drugiej połowie lat 60 szefowie „Sunday Times” ogłosili, że chcą sponsorować regaty, w których samotni żeglarze opłyną świat bez żadnego postoju. Wśród kilku śmiałków, którzy podjęli wyzwanie był żeglarz-amator Donald Crowhurst. Dlaczego to zrobił? Może po to, by ratować sytuację finansową rodziny, gdy kiepsko szła jego firma? A może chciał spełnić swoje marzenie? Wytrzymał na morzu ponad pół roku. W tym czasie nadawał  komunikaty, z którym wynikało, że płynie coraz szybciej. Jak się potem okazało – informacje były fałszywe. Gdy kontakt się urwał, ruszyły poszukiwania żeglarza. Jego łódź odkryto 10 lipca 1969 roku, na Atlantyku, zaledwie 1800 mil od Anglii. Ciała Crowhursta nigdy nie odnaleziono.

James Marsh stworzy na ekranie portret mężczyzny, który jest całkowicie zdeterminowany. Ale też inteligentny i prawy. To mąż, ojciec, facet niedoświadczony na morzu, który nie mógł wygrać ani z profesjonalnymi konkurentami ani z żywiołem. Po kilku tygodniach zdaje sobie z tego sprawę coraz wyraziściej. Jednak zamiast zawrócić, narazić się na wstyd i zawieść swoich bliskich, zaczyna konfabulować. Podaje fałszywe dane na temat swojego położenia i prędkości łodzi. I zdaje sobie sprawę, że z tej wyprawy nie ma dla niego powrotu. Bo pojawienie się na lądzie byłoby obnażeniem kłamstwa.

Ten film, na pozór dość jednostajny, jest w gruncie rzeczy z minuty na minutę coraz bardziej dramatyczny. To przecież również opowieść o miłości. O rodzinie, która czeka na lądzie. O żonie, która męża nie zatrzymała. O dzieciach, które chcą być dumne z ojca.

Colin Firth zagrał człowieka, który w samotności i potwornej presji psychicznej zaczyna zagłębiać się w rodzaj obłędu. Rachel Weisz świetnie wypadła w roli żony rozerwanej pomiędzy miłość, lojalność, strach, próbę chronienia przed prawdą dzieci. Na dodatek zmuszonej, by stawić czoła mediom.

Historia Crowhursta w czasach medialnego szaleństwa i celebryctwa, nabiera dodatkowych smaków. To już opowieść nie tylko o człowieku, który ma wielkie marzenia i wybujałe ambicje, lecz również o czasach, w których liczy się rozgłos z pierwszych stron gazet. Choć nie zawsze jest on poparty rzeczywistymi wartościami, a czasem trzeba za niego zapłacić bardzo wysoką cenę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA