Film

Miłość niemożliwa po chińsku

Zhao Tao jako Qiao w filmie Ash is Purest White” Jia Zhang-ke
materiały prasowe
Po „Zimnej wojnie” Pawła Pawlikowskiego na canneńskim ekranie pojawiła się kolejna opowieść o miłości niemożliwej, trwającej przez całe życie. To „Ash is Purest White” Jia Zhang-ke.

Chińczyk, który w „martwej naturze” czy „Dotyku grzechu” śledził przemiany polityczno-obyczajowe swojego kraju, zagubienie i tęsknotę za wolnością, tym razem postanowił spróbować sił w jianghu – gangsterskim kinie akcji.

Oczywiście skrojonym na własną miarę. Więc i tak okaże się, że bardziej niż historie mafijnych rozrachunków liczy się tu opowieść o trudnej miłości i spojrzenie na zmieniające się Chiny. A bardziej od obrazów zmieniających się szybko jak w kalejdoskopie ważniejsza jest możliwość kontemplacji i czas na refleksję.

Bohaterka filmu Qiao pochodzi z małego, górniczego miasteczka, jest dziewczyną miejscowego gangstera. Władcza, zdecydowana, ma tylko jedną słabość: uczucie do swojego mężczyzny. Gdy Bin zostaje napadnięty przez grupę rzezimieszków, dziewczyna ratuje mu życie, strzelając z pistoletu. Potem nigdy w śledztwie nie wyjawi, że nielegalnie posiadana broń nie należała do niej, tylko do jej partnera. Weźmie na siebie winę, odsiedzi pięcioletni wyrok. Ale Bin nie będzie na nią czekał pod bramą więzienia, gdy zostanie zwolniona. Ma już nowe życie i nową narzeczoną, ale to nie znaczy, że Qiao zniknie z jego życia na zawsze.

Akcja filmu toczy się w latach 2001-2018. I Jia Zhang-ke, jak zwykle, nie obserwuje tylko trudnej relacji dwojga ludzi. Zresztą ciekawej i bardzo bolesnej. Pokazuje gwałtownie zmieniające się Chiny, gdzie tradycja walczy z nowoczesnością, gdzie panuje korupcja,  gdzie życie pojedynczego człowieka wciąż ma niewielką cenę, a dawna solidarność ustępuje miejsca nowym relacjom opartym wyłącznie na prawie silniejszego.

Podczas konferencji prasowej Jia Zhang-ke przyznał, że zrobił „Ash is Purest White” także dla swojej żony, Zhao Tao – aktorki, która zawsze była jego Muzą.

— Trzy lata temu przeglądałem nagrania, jakie zachowały się w mojej wideotece – mówił reżyser na konferencji prasowej. — To były materiały z moją żoną. Pomyślałem, że chcę zrobić film o kobiecie, która zmienia się w ciągu blisko dwudziestu lat. Interesowało mnie też przyjrzenie się ewolucji, jaką przechodzi w tym czasie społeczeństwo.

Świetne kobiece kreacje — Zhao Tao i Joanny Kulig — także zbliżają do siebie dwa tak odległe z pozoru filmy jak „Zimna wojna” i „Ash is Purest White”.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL