fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Dokument "Wajda o sobie" w Planete

Andrzej Wajda
Fotorzepa/ Piotr Guzik
Jedno z ostatnich podsumowań twórczości Andrzeja Wajdy, którego dokonał niedługo przed śmiercią. Wybrany przez reżysera zestaw najważniejszych jego filmów i tematów.

Kilka miesięcy przed śmiercią reżyser zaprosił do Warszawy francuskiego dokumentalistę polskiego pochodzenia, Andrzeja Wolskiego. W montażowni założonej przez Wajdę szkoły filmowej, korzystając z fragmentów własnych dzieł, przedstawił swoje długie i twórcze życie.

O pierwszym filmie, który nakręcił, czyli „Pokoleniu” mówi w dokumencie m.in. tak:

– Był 1955 rok. Nie myślałem oczywiście, że robię film na 10-lecie Polski Ludowej, tylko - kino. To „pokolenie” to byliśmy my wchodzący do kina – sami debiutanci. Dążyliśmy, by stworzyć kino obrazów.

Tłumaczy, że to z powodu cenzury uniemożliwiającej zapisywanie słowami w scenariuszu wymowy poszczególnych scen.

Wajda wspomina „Kanał” jako trudny w realizacji film, bo sam jego temat związany był z wielkim kłamstwem. Opowiada o dramatycznej scenie, kiedy dwoje młodych bohaterów dochodzi w kanale do kraty, za którą płynie rzeka.

– Powiedziałem obrazem, czego nie mogłem powiedzieć słowami – że po drugiej stronie stały wojska radzieckie – mówi krótko reżyser.

Wajda pamięta też, jak ten jego film został przyjęty przez krytykę w pięknym Cannes. Wielu zwracało uwagę na „taplanie się w błocie” bohaterów opowieści… Jednak jury obraz doceniło wręczając jego autorowi nagrodę specjalną – Srebrną Palmę.

Z kolei „Popiół i diament” to obraz, w którym wiele scen powstało dopiero na planie. Jest też o okularach Cybulskiego, które skrywały jego oczy i dopiero potem stały się jego atutem.

– Pokazywał nie tylko nowy sposób grania, ale nową relację pomiędzy aktorem, a widownią – wyjaśnia Wajda.

Mając świadomość, że to jedna z jego ostatnich sumujących karierę wypowiedzi, Wajda nie szczędził wspomnień, opowiastek, dygresji. Znany z talentu gawędziarza, snuł monolog o swoich inspiracjach twórczych, zamierzeniach i nieustannych próbach ingerencji cenzury, od życzliwości której wówczas sporo zależało.

– „Niewinni czarodzieje” zaczynali całkiem nową epokę – pamięta Wajda. –

Przestały być już tak dominujące wojenne tematy rozliczeniowe. Nadszedł czas opowieści o młodych ludziach poszukujących swego świata wiary, miłości, nadziei. Ale i tak były kłopoty z cenzurą – chodziło o włączanie palcem Tadeusza Łomnickiego magnetofonu. Dziś trudno w to uwierzyć…

Są też w dokumencie zrealizowanym przez Andrzeja Wolskiego opowieści o  „Ziemi obiecanej”, „Człowieku z marmuru”, „Człowieku z żelaza” i „Człowieku z nadziei”, „Dantonie”, „Pannach z Wilka”, „Katyniu”.

Przypomina też w filmie swoje spotkanie z Jerzym Grotowskim, którego zapytał, ku czemu dąży i otrzymał odpowiedź: „ku jasnemu, bo tylko to może być zwycięstwem”. Wajda mówi, że takie też dążenie przyświecało mu przy realizacji „Pana Tadeusza”…

Premiera półtoragodzinnego dokumentu „Wajda o sobie” w sobotę 3 grudnia, o 22 w Planete.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA