fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Koniec zaciskania pasa, Polacy chcą wydawać

Warszawa
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Dwukrotnie więcej konsumentów niż rok temu deklaruje teraz wzrost wydatków na dobra trwałe. Oznaczać to może brak towaru w sklepach, zwłaszcza internetowych, na które jesteśmy skazani.

47 proc. konsumentów deklaruje, iż w ciągu najbliższych 12 miesięcy więcej wydadzą na takie towary jak sprzęt elektroniczny, sportowy, meble czy akcesoria domowe – wynika z badania GfK „Corona Mood", które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza. To odwrócenie trendu sprzed roku, ale także reakcja na niskie stopy procentowe.

Czytaj także: Koniec postu, czas na karnawał

– Drugi kwartał roku i początek trzeciego są niemal zawsze zwyżkowe dla dóbr trwałych. Jest to związane z nawykami i stylem życia – mówi Katarzyna Iwanich, prezes Insightland z grupy Hexe Capital. – Wiosna i lato to okres, w którym Polacy najczęściej podejmują się remontów, ale także wtedy właśnie najczęściej wymieniają samochody czy wyposażenie domów.

Domowe siłownie

– Na początku pandemii Polacy rezygnowali z kosztownych zakupów na rzecz drobnych akcesoriów. W obliczu przedłużających się obostrzeń, zauważyliśmy zwiększenie inwestycji we własny, duży sprzęt sportowy jak rowerki, bieżnie – mówi Wojciech Kozłowski, rzecznik Decathlon Polska. – Dostępność niektórych komponentów jest ograniczona – tak jest np. w przypadku rowerów. Na szczęście mamy marki własne, od roku współpracujemy też z firmą Romet.

Sezon wiosenny to prace ogrodowe i kolejne remonty, co oznacza falę ruchu. – Ostatni rok zwrócił większą uwagę na to, że funkcjonalne i komfortowe domy są częścią życia. Klienci poszukują rozwiązań i produktów, które pozwolą im na elastyczne pogodzenie różnych funkcji mieszkania, od biura, kuchni, do strefy relaksu i odpoczynku – zauważa Beniamin Schön, dyrektor ds. klienta i digitalu w Castorama Polska. – Mając na uwadze rosnące zapotrzebowanie na produkty przeznaczone do wyposażenia domu, w ciągu roku dokonaliśmy wielu zmian związanych np. z obsługą zamówień online. Przygotowaliśmy serwis na zwiększenie ruchu – w ostatnim czasie notujemy nawet jego 20-krotny wzrost.

– Rozbudowujemy kanały sprzedaży online czy nowe sposoby związane z dostarczaniem produktów np. Click & Collect, automaty paczkowe czy szybkie dostawy – mówi Maksymilian Pawłowski, rzecznik Leroy Merlin. – Dla części klientów ważna jest również możliwość dostania produktu od ręki bez czekania na dostawę. Dlatego bardzo ważna jest też fizyczna rozbudowa sieci sklepów.

Firma w tym roku planuje otworzyć siedem nowych sklepów, które dołączą do 69 funkcjonujących.

Elektronika na fali

Kolejny już lockdown oznacza zwrot w kierunku online. – Chętniej modernizujemy sprzęt i te rozwiązania, które wpływają na zwiększenie poczucia komfortu życia, nauki zdalnej czy pracy w trybie zdalnym – uważa Michał Mystkowski, rzecznik Media Expert. – Rosnący popyt obserwujemy w większości kategorii, ale przed AGD, gamingiem, mobile i segmentem rekreacji rysują się szczególnie optymistyczne perspektywy.

– Po roku już większość z nas przyzwyczaiła się do ograniczeń i wiemy, jakie konsekwencje mogą się z nimi wiązać. Spora grupa osób pracuje zdalnie, jest mniejsza mobilność, mniejszy dostęp do różnego rodzaju rozrywek, znacznie więcej czasu spędzamy w domach – mówi Grzegorz Wachowicz, dyrektor ds. handlu i marketingu, RTV Euro AGD. – Jesteśmy przygotowani na wzmożone zainteresowanie, mamy w stałej ofercie kilkadziesiąt tysięcy produktów, możemy więc zaoferować klientom atrakcyjny wybór sprzętu w zróżnicowanych cenach.

Widać też wzrost zainteresowania meblami. – Pomimo pandemii mamy 2,6-proc. wzrost sprzedaży w roku finansowym do sierpnia 2020, a także podwoiliśmy sprzedaż online w Polsce z 11 proc. całkowitej sprzedaży do 20 proc. Trend jest nadal rosnący – stwierdza Aneta Gil z Ikei. Z wewnętrznych badań firmy na grupie 16 tys. klientów wynika, że w marcu połowa ankietowanych zrealizowała więcej niż zwykle projektów DIY w domach, a 75 proc. planuje inwestycje w mieszkaniach i domach.

Robert Bednarski

dyrektor Facebooka na region Europy Środkowo-Wschodniej

Pandemia to okres boomu e-handlu, a trendy, które tworzyły się przez lata, zostały skumulowane w kilku miesiącach. Widzimy to w ekosystemie platform Facebooka: pod koniec 2019 r.

z naszych usług korzystało ponad 140 mln firm na całym świecie, a już pod koniec 2020 r. – ponad 200 mln. Zmiany w trakcie pandemii to nie tylko wielka szansa dla MŚP, aby rozwinąć skrzydła, ale też ogromne wyzwanie dla dużych i tradycyjnych firm. Większość z nich stawia teraz e-commerce i digital w centrum strategii, podejmując spore wyzwania w zakresie transformacji biznesu i organizacji. Pandemia ma szansę być jednym z najsilniejszych impulsów transformacyjnych tak dla biznesu, jak też dla zwyczajów konsumenckich, a ukształtowane dziś zwyczaje zostaną z nami na zawsze.

Sklepy walczą o konsumentów

Siła nabywcza polskich konsumentów w handlu detalicznym to aż 456 mld zł. Zdecydowanie największą część tej kwoty wciąż wydajemy na żywność: to aż 43 proc. polskich wydatków konsumenckich. Wiceliderem stały się natomiast wydatki na produkty remontowo-budowlane, wnętrzarskie czy ogrodowe, oceniane na 16 proc. tej kwoty, czyli dobrze ponad 50 mld zł – podaje GfK. 11 proc. z budżetu wydawane jest na odzież, a 3 proc. na buty oraz różne akcesoria. Ważną pozycją w wydatkach konsumenckich jest elektronika, zwłaszcza takie kategorie, jak AGD, RTV i komputery. Już 10 proc. wydawane jest także na produkty higieniczne, kosmetyczne oraz chemię gospodarczą. Większość z „dużych" kategorii produktów notuje w ostatnich latach wzrost, choć dynamikę zakłóciła pandemia. W jej efekcie szybciej rosną markety budowlane, a tracą sklepy odzieżowe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA