fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekologia

Wirusy pomogą w walce ze zmianami klimatu?

Pixabay
Naukowcy zamierzają pozyskać wirusy oceaniczne, aby walczyć ze zmianami klimatycznymi.

Jak zaznaczają naukowcy, wirusy nie zawsze zabijają swoich gospodarzy. W wielu przypadkach rozwijają wzajemnie korzystną relację: wirus wnika w mikrob, a w zamian zapewnia gospodarzowi odporność na ataki podobnych wirusów. - Zrozumienie tego związku jest korzystne nie tylko dla rozwoju badań medycznych i praktycznych zastosowań, ale także dla biologii morskiej - powiedziała Alison Buchan, mikrobiolog z University of Tennessee w Knoxville. - Mikroby morskie są odpowiedzialne za prowadzenie procesów, które są niezbędne dla wszystkich cyklów biogeochemicznych Ziemi, w tym wielu, które odgrywają rolę w zmianie klimatu - dodała. Jak podkreśliła, biliony morskich wirusów, które znajdują się w oceanach na całym świecie, można zmobilizować do walki ze zmianami klimatu. Nowe badania sugerują, że manipulowanie wirusami, które infekują większość bakterii w oceanach, pozwala mikrobom wchłaniać więcej dwutlenku węgla z atmosfery, co można wykorzystać do walki z globalnym ociepleniem.

Czytaj także: Zmiany klimatu wpłyną na kolor oceanów

 

 

 

Wirusy, znane jako fagi, wpływają na wiele aspektów zachowania gospodarzy bakteryjnych, w tym na ilość dwutlenku węgla, który wchłaniają. Wpływa to na klimat, ponieważ bakterie w oceanach są ważnym "pochłaniaczem dwutlenku węgla", usuwając gaz ocieplający z atmosfery. - Sprawdziliśmy, które organizmy napędzają eksport węgla do oceanów - powiedział Matt Sullivan, profesor mikrobiologii na Ohio State University. - Okazuje się, że wirusy najlepiej przewidują jego absorpcję do głębokiego morza - dodał. 

Zanim zespół z Ohio zaczął badać wpływ infekcji fagami na drobnoustroje morskie, przyjęto, że wirusy zmniejszają wychwyt dwutlenku węgla w bakteriach. Najnowsze badania pokazują, że przeciwnie, zainfekowane bakterie pochłaniają więcej węgla, który następnie opada na dno oceanu. 

- Mówi się już o rozwijaniu bioreaktorów w celu wyhodowania odpowiednich wirusów i nasolenia oceanów w celu zwiększenia wychwytu węgla - powiedział Sullivan na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia na rzecz Postępu Naukowego w Waszyngtonie. - Ludzie zastanawiają się nad inżynierią, która pomogłaby to zrobić na dużą skalę. Najpierw jednak musimy upewnić się, że rozumiemy interakcje między komórkami a wirusami - podkreślił. 

Rozwikłanie tajemnic ogromnej liczby różnych bakterii i wirusów, które znajdują się w oceanach, jest ogromnym wyzwaniem badawczym. Mililitr wody morskiej, czyli około jednej piątej łyżeczki, zawiera zwykle około 10 milionów bakterii, w których żyje 100 milionów mniejszych wirusów.

Badania profesor Buchan wykazały, że wirusy, nie powodując szkód ani zabijając swoich gospodarzy, rozwijają z nimi wzajemnie korzystną relację. Bakterie wykorzystują wirusy, które infekują je jako broń, aby chronić się przed innymi drobnoustrojami, które im zagrażają. - To jest forma oporu, której wcześniej nie zaobserwowaliśmy - powiedziała profesor Buchan. - Takie interakcje mogą być ważne dla kontrolowania wielkości populacji drobnoustrojów - zaznaczyła. 

Naukowcy są przekonani, że technologia drobnoustrojów morskich może być przenoszona na ludzkie zdrowie, gdzie istnieje długa historia wykorzystywania wirusów do leczenia niechcianych infekcji bakteryjnych, mimo że terapia fagowa nigdy nie była stosowana medycznie na dużą skalę. - Oceniliśmy, w jaki sposób fagi mogą usuwać z organizmu bakterie odporne na antybiotyki - powiedział Justin Weitz, profesor biologii w Georgia Institute of Technology.

 

 

 

Źródło: Financial Times, sciencedaily.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA