fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Powrót rodziców do pracy utrudnia brak żłobków

123RF
Dla niespełna 10 proc. dzieci w wieku do lat trzech są miejsca w placówkach.

Liczba miejsc w żłobkach wzrosła z 36 tys. w 2011 r. do 92 tys. w 2016 r. Oznacza to, że odsetek dzieci objętych opieką żłobkową wyniósł 9,05 proc. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Mimo to wciąż daleko nam do poziomu 33 proc., który mamy osiągnąć za trzy lata zgodnie z unijną strategią Europa 2020.

Osiągnięcie takiego pułapu będzie niemożliwe nawet po wejściu w życie zmian w ustawie o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech, które wprowadzają ułatwienia w prowadzeniu placówek. Jednoznacznie przesądzają np. o tym, że przedszkole i żłobek mogą znajdować się w jednym lokalu lub budynku. Zwolni się też część sal w już istniejących placówkach. Będzie można przyjąć więcej dzieci. Od nowego roku w żłobku i w klubie dziecięcym ma być bowiem co najmniej jedno pomieszczenie przeznaczone na pobyt dzieci, a miejsce do odpoczynku będzie mogło być zorganizowane w tym pomieszczeniu. Obecnie żłobek musi mieć co najmniej dwa osobne pomieszczenia przeznaczone na pobyt dzieci – jedno do spania, drugie do zabawy.

Popularniejsze mogą okazać się kameralne placówki – kluby dziecięce. Obecnie nie są one wystarczającą alternatywą dla żłobka ze względu na ograniczenia w liczbie godzin, które dziecko może spędzić w klubie, oraz brak obowiązku zapewnienia wyżywienia. Od Nowego Roku zarówno żłobek, jak i klub będą miały obowiązek zapewnić przebywającym w nim dzieciom wyżywienie. Zrównany został także czas pobytu w obu placówkach – do dziesięciu godzin dziennie względem każdego dziecka. Jednocześnie kluby mają pozostać kameralnymi placówkami, tj. przyjmującymi do 30 dzieci. Nadal jednak kontroli spełniania przez nie warunków sanitarnych będzie dokonywał wójt, burmistrz lub prezydent miasta, a nie inspektor sanitarny, jak w żłobku.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że w 2016 r. zabrakło 34 tys. miejsc dla dzieci. Zdaniem NIK faktycznie potrzeby są znacznie większe i dotąd nie zostały zbadane. Ministerstwo bazuje bowiem głównie na informacjach uzyskanych z list dzieci nieprzyjętych do funkcjonujących żłobków samorządowych. Przy tworzeniu zestawienia nie brano pod uwagę 70 proc. gmin, które nie mają żłobków.

Polska pod względem zapewnienia instytucjonalnej opieki dla najmłodszych dzieci nie wypada najlepiej w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Na przykład w Danii już 74 proc. dzieci w wieku do lat trzech objętych jest taką opieką, a w Holandii i Szwecji co drugie dziecko z tej grupy wiekowej korzysta z usług wczesnej edukacji i opieki. Wynik poniżej 10 proc. oprócz Polski charakterystyczny był dla takich państw jak: Bułgaria, Czechy, Węgry, Malta, Słowacja i Rumunia.

W Niemczech od 2013 r. wszystkie dzieci, które ukończyły pierwszy rok życia, są uprawnione do odpłatnej edukacji i opieki, a na Malcie od 2014 r. nieodpłatną opiekę mają zapewnioną wszystkie dzieci pracujących lub studiujących rodziców.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.wojcik@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA