fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

PiS–Sadurski: proces o granice krytyki władzy

Wojciech Sadurski
rp.pl, Marek Domagalski
Czy można metaforycznie mówić o przeciwnikach politycznych „zorganizowana grupa przestępcza” – orzeknie za dwa tygodnie warszawski Sąd Okręgowy.

Prawo i Sprawiedliwość pozwało prof. Wojciecha Sadurskiego, znanego filozofa prawa, ale też aktywnego od lat publicysty, żądając przeprosin za określenie PiS „zorganizowaną grupą przestępczą" we twitterowym wpisie zamieszczonym na w przeddzień zeszłorocznego Marszu Niepodległości z udziałem najwyższych władz państwa.

Pełny wpis brzmiał: - "Jeśli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to po ustawce z ostatnich 2 dni powinno być jasne: żaden przyzwoity człowiek nie powinien iść w paradzie obrońców białej rasy, którzy na chwilę schowali swe falangi i swastyki, w zmowie ze zorganizowaną grupą przestępczą PiS".

W środę w Sąd Okręgowy na jednej, pierwszej rozprawie, przeprowadził postępowanie dowodowe, wyrok ma być ogłoszony 16 grudnia.

PiS zarzucił prof. Sadurskiemu, że określenie „zorganizowana grupa przestępcza" narusza dobre imię tej partii, sugeruje, że w rządzeniu PiS popełnia przestępstwa, jak również narusza zasady moralności.

W środę SO przesłuchał prof. Sadurskiego, który kilka razy powtórzył, że nie było to stwierdzenie w rozumieniu kodeksu karn

- Wolność słowa polega na mówienia krytycznych ocen, zwłaszcza o aktualnej władzy. Pisałem te słowa kierując się dobrem Polski, tak jak ja je pojmuje – mówił Sadurski.

- Krytyka władzy może iść dalej ale nie może obrażać i posługiwać się nieprawdą. Opinie musza być rzetelne i osadzone w faktach. Wyrok ten ma znaczenie dla wyznaczenia granic brutalizacji debaty publicznej. od profesora można oczekiwać podniesienia poprzeczki oratorskiej–replikował jeden z pełnomocników PiS mec. Adrian Salus. - Prof. Sadurski, którego pozycja naukowej jest uznana, łagodzi teraz swoją wypowiedź, ale dlaczego tego nie uczynił przed rokiem na twitterze, a mógł przecież dokonać kolejnego wpisu, czy usnąć pierwszy i zamiesić łagodniejszy w formie.

Tym samym prawnik PiS polemizował z Sadurskim, i jednym z jego pełnomocników adwokatem Michałem Wawrynkiewiczem, że twitter z natury swej posługuje się ostrymi skrótami.

- Ten pozew jest przejawem alergii władzy PiS na krytykę, a proces ma znaczenie dla określanie jak dalece można się w tej krytyce posunąć – mówił mec. Wawrynkiewicz.

Sędzia Anna Bonkowska zamknęła rozprawę, wyrok ogłosi 16 grudnia (sygn. akt II C 21/19).

Proces obserwowało kilka organizacji dziennikarskich i monitoringu wolności prasy. Niestety w nie wszyscy zdołali się zmieścić w niewielkiej sali SO nr 212.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA