fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Diagnostyka i terapie

Klimat, złe odżywianie, papierosy – raport ONZ o zdrowiu dzieci

Adobe Stock
Raport ONZ alarmuje: jest bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia przyszłych generacji. Pierwszoplanowym problemem jest zanieczyszczenie powietrza i ocieplenie klimatyczne.

Autorzy raportu ONZ, opublikowanego właśnie w brytyjskim piśmie medycznym „The Lancet”, twierdzą, że choć przez ostatnie 20 lat ogólny stan zdrowia dzieci ulegał poprawie, to dziś sytuacja się zmienia, na gorsze. Zmiany klimatu, śmieciowe jedzenie, działania marketingowe producentów papierosów – to główne czynniki, które bezpośrednio zagrażają zdrowiu dzieci, a żaden kraj nie czyni wystarczająco wiele, by chronić swoich młodych mieszkańców.

Zespół 40 międzynarodowych, niezależnych ekspertów zajmujących się zdrowiem dzieci, powołany przez Światową Organizację Zdrowia i Unicef opracował nowy wskaźnik, mierzący zdolność dzieci do rozwijania się. Stworzono go z wykorzystaniem danych ze 180 krajów świata, a dotyczących umieralności, stanu zdrowia, żywienia i edukacji.

Zaskoczenia nie było: prym wiodą kraje bogate, z Norwegią, Koreą Południową, Holandią i Francją na pierwszych miejscach. Na dole rankingu znalazły się państwa Afryki Subsaharyjskiej: Republika Środkowoafrykańska, Czad, Somalia i Niger.

 

Autorzy raportu wzięli pod uwagę czynniki „zrównoważonego rozwoju” (np. ewolucja emisji CO2 czy nierówności w zakresie dochodów) i podkreślają, że „choć wiele państw o wysokim PKB ma bardzo dobre wyniki indeksu rozwojowego, to znajdują się bardzo nisko w klasyfikacji, jeśli chodzi o wkład w zrównoważony rozwój ekologiczny”. Jeśli chodzi o kraje najuboższe, mają one najniższy poziom emisji gazów cieplarnianych, ale są narażone na najpoważniejsze skutki gwałtownych zmian klimatycznych.

Naukowcy uznali, że tylko dziewięć państw jest obecnie w stanie jednocześnie osiągać cele redukcji emisji CO2 (wyznaczone na rok 2030) i jednocześnie mieścić się w 70-tce najlepszych wyników w zakresie rozwoju dzieci – to: Albania, Armenia, Grenada, Jordania, Mołdawia, Sri Lanka, Tunezja, Urugwaj i Wietnam.

„Państwa muszą poważnie przemyśleć swoje podejście do zdrowia dzieci i młodzieży, wziąwszy pod uwagę nie tylko ich obecny stan, ale także ochronę świata, który po nas odziedziczą” – powiedziała była premier Nowej Zelandii Helen Clark, która był współprzewodniczącą komisji ekspertów zwołanych przez WHO i Unicef.

Wśród zagrożeń dla zdrowia przyszłych pokoleń, autorzy raportu kładą nacisk na poziom zanieczyszczenia powietrza i i nasilenie się zagrożeń klimatycznych.

„Jeśli globalne ocieplenie przekroczy 4° C do roku 2100 r., jak wskazują obecne prognozy, będzie to miało poważne konsekwencje dla zdrowia dzieci: wzrośnie poziom wód oceanów, będą nadchodziły nieustające fale upałów i rozprzestrzeniały się choroby takie, jak denga czy malaria. Problemem będzie także niedożywienie” – napisali eksperci w raporcie.

Potępili także ostro szkodliwe dla zdrowia dzieci praktyki biznesowe, polegające na wprowadzaniu do obrotu i reklamowaniu żywności ultraprzetworzonej, słodkich napojów, alkoholu, papierosów elektronicznych i produktów tytoniowych.

Liczne badania wskazują, że autoregulacja przemysłu nie działa, podkreślił Anthony Costello, lekarz pediatra i były dyrektor brytyjskiego Institute for Global Health. Odniósł się przy tym między innymi do tego, że dzieci są narażone na reklamy alkoholu podczas rozrywek sportowych, oraz zwrócił uwagę na eksplozję otyłości wśród dzieci i nastolatków, która zwiększyła się jedenastokrotnie w latach 1975 - 2016.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA