fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Rosną nierówności między biednymi i bogatymi krajami

Warszawa
Bloomberg
Na szybkie wyjście z kryzysu liczyć mogą głównie najbogatsze państwa, w których sprawnie przebiega akcja szczepień, a rządy nie zaciskają pasa.

W horyzoncie kilku lat gospodarcze koszty pandemii Covid-19 będą prawdopodobnie mniejsze niż koszty globalnego kryzysu finansowego sprzed ponad dekady – ocenia Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Czytaj także: #RZECZoBIZNESIE: Monika Kurtek: Nie można wykluczyć braku wzrostu PKB w tym roku

Podkreśla jednak, że tempo ożywienia będzie zależało przede wszystkim od przebiegu szczepień i polityki gospodarczej rządów. Większe szanse na szybką odbudowę mają przede wszystkim kraje zamożne, a spośród biedniejszych te, które nie są mocno uzależnione od turystyki. Z tego powodu najbliższe lata mogą przynieść duże zróżnicowanie koniunktury na świecie i wzrost nierówności dochodowych między krajami.

Biden ratuje świat

Aktywność w światowej gospodarce zwiększy się w tym roku o 6 proc., a w 2022 r. o 4,4 proc., po spadku o 3,3 proc. w 2020 r. – ocenia MFW w swojej flagowej publikacji „World Economic Outlook", której najnowsza edycja ukazała się we wtorek. W styczniu oceniał perspektywy światowej gospodarki nieco ostrożniej. Oczekiwał zwyżki globalnego PKB w tym i w kolejnym roku o – odpowiednio – 5,5 i 4,2 proc.

Waszyngtońska instytucja podkreśla jednak, że rewizja jej prognoz jest podyktowana głównie poprawą perspektyw gospodarek wysoko rozwiniętych. Dotyczy to w szczególności USA, gdzie PKB w tym roku według MFW zwiększy się o 6,4 proc., zamiast o 5,1 proc., a w 2022 r. o 3,5 proc., zamiast o 2,5 proc. To zasługa potężnych bodźców fiskalnych, które amerykańskiej gospodarce aplikuje administracja Joego Bidena, ale też szybko postępującej akcji szczepień (według danych Our World in Data w USA w pełni, tzn. odpowiednią liczbą dawek, zaszczepiono już 18,7 proc. populacji w porównaniu z 8 proc. w Wielkiej Brytanii, która jest pod tym względem europejskim prymusem). Pod tym względem przewidywania MFW są zbliżone do tych, które w marcu opublikowała Organizacja ds. Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Jakie koszty pandemii?

„USA to jedyna duża gospodarka, której PKB w świetle obecnych prognoz w 2022 r. przekroczy poziom planowany do osiągnięcia w scenariuszu sprzed pandemii" – napisała we wtorkowym raporcie Gita Gopinath, główna ekonomistka MFW. Z prognoz tej instytucji wynika, że na koniec 2022 r. amerykański PKB będzie o niespełna 1 proc. większy, niż byłby, gdyby przewidywania MFW z października 2019 r. były celne.

Dla porównania PKB Niemiec – czyli gospodarki europejskiej stosunkowo mało poturbowanej przez Covid-19 – będzie w 2022 r. o ponad 2 proc. mniejszy, niż sugerowały prognozy sprzed pandemii, a PKB Polski o 3,3 proc. mniejszy. W przypadku Indii, jednej z największych gospodarek rozwijających się, to odchylenie ścieżki wzrostu od przedkryzysowych prognoz wynieść ma ponad 12 proc.

– Te rozbieżne ścieżki ożywienia gospodarczego prawdopodobnie doprowadzą do większych różnic w poziomie życia między krajami, niż można było oczekiwać przed pandemią. Przeciętna roczna strata PKB per capita w latach 2020–2024 relatywnie do prognoz sprzed pandemii wyniesie 5,7 proc. w krajach o niskich dochodach, 4,7 proc. w gospodarkach wschodzących i 2,3 proc. w gospodarkach rozwiniętych – wyliczyła Gopinath. W jej ocenie ten postpandemiczny wzrost nierówności to zjawisko niepokojące, a także niebezpieczne.

Pocieszające jest natomiast to, że w ocenie MFW w większości państw gospodarcze koszty pandemii będą prawdopodobnie mniejsze niż koszty kryzysu finansowego z lat 2008–2009. Wówczas po pięciu latach globalny PKB był wciąż o około 10 proc. mniejszy, niż sugerowały prognozy sprzed tego wstrząsu. Tymczasem pięć lat po pandemii globalny PKB będzie według MFW o 3 proc. mniejszy, niż sugerowały prognozy sprzed jej wybuchu. Wyjątkiem mogą być najsłabiej rozwinięte kraje. Z jednej strony w wielu z nich pandemia spowodowała większe straty niż gdzie indziej, a z drugiej globalny kryzys finansowy akurat z nimi obszedł się dość łagodnie.

Ostrożnie o Polsce

Perspektywy gospodarki strefy euro MFW także ocenia dziś nieco lepiej niż w styczniu, ale gorzej niż jeszcze w październiku ub.r. Obecnie ekonomiści Funduszu sądzą, że PKB unii walutowej zwiększy się w tym roku o 4,4 proc., a w przyszłym o 3,8 proc., po załamaniu o 6,6 proc. w 2020 r.

Prognozy MFW dla Polski, choć lepsze niż w październiku (w styczniu nie były aktualizowane), pozostają ostrożne. Waszyngtońska instytucja spodziewa się, że polski PKB w tym roku zwiększy się o 3,5 proc., a w 2022 r. o 4,5 proc., po zniżce o 2,7 proc. w 2020 r. W poprzedniej edycji „WEO" Fundusz spodziewał się w tym roku odbicia aktywności ekonomicznej w Polsce o 4,6 proc., a w przyszłym o 4,5 proc., ale wtedy jeszcze szacował, że w 2020 r. zmalała ona o 3,6 proc.

Ankietowani przez „Parkiet" na przełomie marca i kwietnia ekonomiści przeciętnie przewidują, że w tym roku PKB Polski zwiększy się o 4,1 proc., a w 2022 r. o 4,7 proc. W ostatnich miesiącach te prognozy zmieniły się w niewielkim stopniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA