fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

#RZECZoBIZNESIE: Piotr Bujak: Polska rośnie powyżej potencjalnego tempa wzrostu

Rzeczpospolita
Wzrost PKB w całym 2017 r. sięgnie 4,2 proc. W 2018 r. może być jeszcze lepiej – mówi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość zaznaczył, że Polska rośnie powyżej potencjalnego tempa, które jest szacowane na poziomie 3-3,5 proc. - W tej chwili wzrost gospodarczy na przełomie III i IV kw. 2017 r. jest w przedziale 4,5-5 proc. Wzrost PKB w całym 2017 r. sięgnie 4,2 proc. W 2018 r. może być jeszcze lepiej - mówił Bujak.

Przyznał, że dopiero zaczyna się ożywienie inwestycyjne. = W przyszłym roku wzrost inwestycji może być nawet dwucyfrowy. Głównie to spowoduje, że wzrost gospodarczy może jeszcze przyspieszyć – ocenił.

Bujak tłumaczył, że rośnie absorpcja środków unijnych, która będzie napędzać inwestycje publiczne. - Środki unijne będą również podsycać aktywność inwestycyjną w sektorze prywatnym, przede wszystkich w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw – mówił.

- Mamy bardzo wysokie wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle, które przekroczyło poziom 80 proc. Jest to znacznie powyżej wieloletnich średnich. Firmom brakuje mocy, żeby realizować zamówienia. To będzie główny czynnik napędzający wzrost inwestycji w sektorze prywatnym – dodał.

Przypomniał, że po raz pierwszy od 10 lat rosną wszystkie gospodarki OECD.

- Globalny wzrost gospodarczy w przyszłym roku przyspieszy, co oznacza, że polski eksport może nadal rosnąć w wysokim jednocyfrowym tempie. Dzięki temu wkład eksportu netto nie powinien dużo odjąć od dynamiki PKB w przyszłym roku. Natomiast trochę odejmie ze względu na ożywienie importu – ocenił.

Bujak prognozował, że bezrobocie może jeszcze spadać. - Dochodzimy do naturalnej stopy bezrobocia, ale jeszcze 0,5 pkt proc. spadku jest możliwe – mówił.

Powodów do pośpiechu z pierwszą podwyżką stóp procentowych nie ma.

- Inflacja jest poniżej celu, nie mamy nierównowagi na rynku nieruchomości, nie mamy wzrostu nierównowagi zewnętrznej. Mamy inną sytuację niż Czechy czy Rumunia, gdzie są te nierównowagi i banki centralne już zaczęły podwyższać stopy – tłumaczył gość.

- Spodziewamy się, że do końca przyszłego roku pierwsza podwyżka stóp procentowych NBP nastąpi – dodał.

Bujak zaznaczył, że wewnętrzne ryzyko dla rozwoju polskiej gospodarki to niedobór rąk do pracy.

- Warto podkreślić, że w Polsce te niedobory są znacznie mniejsze niż w innych krajach regionu. Daje nam to przewagę. Inwestorzy w najbliższych kwartałach mogą częściej wybierać Polskę jako miejsce lokowania produkcji. O pracowników jest jeszcze trudniej w Czechach, Rumunii. na Węgrzech czy Słowacji – stwierdził.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA