fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cywilizacja

Neandertalczycy wyginęli, bo mieli pecha?

stock.adobe.com
"Nagromadzenie pecha" (ang. stroke of bad luck) mogło doprowadzić do wyginięcia neandertalczyków, wpływ przedstawicieli homo sapiens na zniknięcie neandertalczyków z powierzchni Ziemi może być przeceniany - twierdzą badacze w artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym "Plos One".

Symulacje komputerowe wskazują, że neandertalczykom wyginięcie groziło przez setki tysięcy lat zanim - w wyniku jakiegoś nieszczęśliwego wydarzenia - całkowicie zniknęli z powierzchni naszej planety.

Powodem wyginięcia neandertalczyków miał być fakt, że ich populacje były niewielkie, a ich przedstawiciele rozmnażali się wyłącznie w ramach tych niewielkich społeczności, przez co jedno losowe wydarzenie mogło doprowadzić do zniknięcia całego gatunku z powierzchni Ziemi. Oznacza to, że chociaż neandertalczycy wyginęli ok. 40 tys. lat temu, w tym samym czasie, gdy przedstawiciele homo sapiens zaczęli pojawiać się w Europie i zachodniej części Azji, te dwa wydarzenia mogły nie być ze sobą związane.

- Chcielibyśmy, aby nasi przodkowie odgrywali rolę w ich wyginięciu, ponieważ pomogłoby to nam w odpowiedzi na pytanie co czyni nas wyjątkowych, jako ludzi - mówi współautor artykułu prof. Krist Vaesen, z Uniwersytetu Technologii w Eindhoven. Jak dodaje takie tłumaczenie zakłada, że przedstawiciele homo sapiens byli inteligentniejsi niż przedstawiciele spokrewnionych z nimi gatunków.

Tymczasem prof. Vaesen i badacze z nim współpracujący uznali, że nie potrzeba było żadnych czynników zewnętrznych, by neandertalczycy wyginęli, po tym jak modele ich społeczności ukształtowały się w taki sposób, że liczyły od 50 do 5000 osobników.

Badacze wprowadzili trzy czynniki do modelu, który miał wyjaśnić jak model społeczności wpływał na liczebność populacji w okresach liczących 10 tysięcy lat.

Czynniki te to rozmnażanie się w ramach niewielkiej grupy, tzw. zasada Alleego (głosi, że rozmiar populacji ma wpływ na stan zdrowia jej przedstawicieli - w przypadku neandertalczyków mniejsze populacje odbijały się negatywnie na stanie zdrowia ich członków) oraz losowe fluktuacje demograficzne w związku z liczbą urodzin, liczbą zgonów oraz stosunku liczby mężczyzn do liczby kobiet w danej społeczności.

O ile samo rozmnażanie się w ramach niewielkiej grupy nie wystarczyłoby do zagłady gatunku, badacze odkryli, że zasada Alleego w odniesieniu do reprodukcji mogłaby doprowadzić do wymarcia społeczności liczącej ok. 1000 osób, gdyby mniej niż jedna na cztery kobiety rodziła dziecko w każdym kolejnym roku. Gdyby wziąć pod uwagę wszystkie czynniki wprowadzone do modelu, okazuje się, że każda ze społeczności neandertalskich mogła wyginąć naturalnie.

"Jeśli neandertalczycy żyli w małych społecznościach od 400 tys. lat, dlaczego tak dużo czasu minęło, nim wyginęli?" - pytają badacze w artykule. "Nasze wyniki są spójne z hipotezą, że małe populacje neandertalczyków mogły istnieć przez tysiące lat, a potem - w wyniku nagromadzenia pecha - wyginąć" - dodają.

"Czy neandertalczycy wyginęli przez nas? To badanie pokazuje, że nie" - dodają.

- Nasze modele pokazują, że neandertalczycy zawsze byli podatni na wyginięcie - i to samo dotyczy współczesnych ludzi przez większość czasu istnienia naszego gatunku - mówi prof. Vaesen.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA