fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Małe kraje UE korzystały na solidarności szczepionkowej. Teraz ją łamią

Premier Netanjahu na wyborczych plakatach swych zwolenników. 23 marca w Izraelu znów będą wybory, w które – chcąc nie chcąc – angażuje się Dania i Austria
AFP
Szefowie rządów w Kopenhadze i Wiedniu przylecieli w czwartek do Jerozolimy na spotkanie z premierem Benjaminem Netanjahu. Chcą współpracować w celu zwiększenia mocy produkcyjnych na wypadek konieczności szczepienia w przyszłości dodatkowymi dawkami działającymi na nowe odmiany Covid-19.

Korespondencja z Brukseli

Wiadomo, że każdy z tych krajów jest zainteresowany budową na swoim terytorium fabryki koncernu Pfizer, ale nie wiadomo, na czym miałaby polegać współpraca trzech państw. Czy chodzi o wspólne zakupy z takiej nowej fabryki? Czy też Dania i Austria są zainteresowane kupowaniem nadwyżkowych szczepionek od Izraela, gdy ten zaszczepi już swoich obywateli?

Spadek zaufania

Komisja Europejska, która w imieniu państw członkowskich, i z ich udziałem, prowadzi od połowy ubiegłego roku wspólną politykę zakupów szczepionek, przekonuje, że nic się nie stało. – Cieszymy się, że państwa szukają wszelkich możliwych opcji wzmacniania odpowiedzi na wirusa. Oni (premierzy Danii i Austrii – red.) powiedzieli jasno, że to nie jest opozycja wobec unijnej strategii, której częścią pozostają – powiedział w czwartek Eric Mamer, rzecznik Komisji.

Ale nie wszyscy się z nim zgadzają. Strategię dwóch państw krytykuje Paryż.

– Najskuteczniejszym rozwiązaniem w celu zaspokojenia potrzeb w zakresie szczepień jest wspólne, europejskie działanie – powiedział rzecznik francuskiego MSZ.

Według agencji AFP szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian przyznał, że pojawiają się „czasami poważne luki" w polityce UE w zakresie szczepień, ale ubolewał nad „pokusą secesji". Na własną rękę szczepionek poza Unią szukają też Węgry, Czechy i Słowacja, które zamawiają dostawy z Rosji lub Chin.

– Zaufanie do szczepień i ogólnej strategii UE wobec Covid-19 spada i będzie dalej spadać. Nic dziwnego, że kraje starają się zapewnić dodatkowe szczepionki od stron trzecich, aby ratować życie. Jeśli te szczepionki są zabezpieczone od dostawców, których UE nie wykorzystuje, nie odbywa się to kosztem innych krajów UE – mówi „Rzeczpospolitej" Guntram Wolff, dyrektor think tanku Bruegel. Jego niepokój budzi jednak fakt, że mogą istnieć polityczne umowy poboczne, które podważają spójność UE. – Kupując chińską szczepionkę, być może nie płacisz tylko ceny, ale angażujesz się w określone działania polityczne – uważa Wolff.

Bunt małych

Nieoficjalnie krytycy tych państw zauważają, że umów na własną rękę szukają państwa, które najbardziej skorzystały na wspólnej polityce zakupowej. To małe kraje, które nigdy nie miałyby takiej siły przetargowej w negocjacjach z koncernami farmaceutycznymi, jak np. Niemcy czy Francja.

Wiadomo też, że państwa naszego regionu początkowo miały dużo wątpliwości odnośnie proponowanych przez Brukselę znaczących zakupów wakcyny typu mRNA: uważały ją za zbyt ryzykowną, bo opartą na nowej technologii, i zbyt drogą. Pojawiały się nawet zarzuty, że taka szczepionka jest forsowana przez bogate kraje UE, na których terenie znajdują się zakłady koncernów farmaceutycznych.

Znacznie większą nadzieję pokładano w firmie AstraZeneca i jej szczepionce – taniej i tradycyjnej. Ostatecznie okazało się, że producenci szczepionki typu mRNA (BioNTech/Pfizer i Moderna) byli najszybsi i – w przeciwieństwie do koncernu AstraZeneca – dotrzymują zobowiązań. Teraz państwa Grupy Wyszehradzkiej kupują już lub zastanawiają się nad kupnem szczepionek z Rosji lub Chin (jak Polska), ale jednocześnie Czechy i Słowacja odwołują się do solidarności unijnej, gdy chodzi o ratunek w kryzysowej sytuacji nieopanowanej pandemii. UE zgodziła się na przekazanie tym krajom wszystkich dawek, które BioNTech/Pfizer wyprodukował w marcu szybciej, czyli ponad to, co było przewidziane w uzgodnionym harmonogramie.

Z kolei Dania maksymalnie wykorzystuje dostawy w ramach unijnej umowy i skupuje dawki od tych, którzy z nich rezygnowali ze względu na zbyt wysoką cenę lub w nadziei na szybkie pojawienie się tańszych szczepionek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA