fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Wentylator medyczny Mudita Breath szansą dla chorych na COVID-19

materiały prasowe
Zespół polskich inżynierów i lekarzy stworzył i zgłosił do opatentowania, prosty i niedrogi w produkcji, wentylator medyczny dla pacjentów mających problemy z samodzielnym oddychaniem, w szczególności zaś pacjentów zarażonych SARS-CoV-2, u których choroba ma ciężki przebieg.

Podczas pierwszej fali zachorowań, gdy świat obiegły informacje o niewystarczającej liczbie respiratorów, inżynierowie z firmy Mudita, we współpracy z zespołem specjalistów Fundacji Badań i Rozwoju Nauki rozpoczęli prace nad alternatywą dla drogich i trudno dostępnych respiratorów. W ciągu niespełna pół roku opracowali i wyprodukowali prototyp wentylatora oddechowego, który  jest przełomowym rozwiązaniem w procesie szybkiego ratowania zdrowia i życia pacjentów. Ma służyć służbom medycznym w sytuacji, gdy życie pacjenta jest zagrożone i konieczna jest wentylacja mechaniczna, ale nie ma możliwości skorzystania z profesjonalnego respiratora.

- Cieszę się, że jako firma technologiczna mamy dziś możliwość wsparcia lekarzy w Polsce i na świecie. To był wyścig z czasem, ale postanowiliśmy działać - mówi Adrian Krupowicz - Head of Engineering w firmie Mudita. - Od pomysłu, przez prototyp, aż do działającego urządzenia. A to wszystko dzięki ścisłej współpracy z lekarzami specjalistami z Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Dodatkowo lekka obudowa urządzenia Mudita Breath, minimalistyczny design i bateria wystarczająca na 2 godzin ciągłej, nieprzerwanej pracy urządzenia, pozwoliły na stworzenie przenośnego wentylatora, który jest w stanie wspomagać oddychanie pacjenta stacjonarnie, na oddziale, ale i w trakcie transportu między oddziałami.

Projekt wentylatora medycznego został opracowany zgodnie z zaleceniami amerykańskiej organizacji AAMI (The Association for the Advancement of Medical Instrumentation) i FDA (The Food and Drag Administration), a powstał dzięki współpracy zespołu inżynierów Mudity, pod kierunkiem inż. Adriana Krupowicza z zespołem lekarskim Fundacji Badań i Rozwoju Nauki -  dr hab. med. Michałem Wszołą, chirurgiem i transplantologiem oraz dr Dominikiem Drobińskim, anestezjologiem pracującym w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie.  

Obecnie istnieje kilka wyprodukowanych urządzeń, które pomyślnie przeszły specjalistyczne  testy w Centrach Symulacji Medycznej w Poznaniu i Warszawie. Aby rozpocząć produkcję wentylatora na masową skalę, finalizujemy proces  uzyskania certyfikacji FDA. W obecnej sytuacji epidemicznej wentylator mógłby zostać wykorzystany na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, gdzie trafiają pacjenci z COVID-19 i zdarza się, że wymagają natychmiastowej intubacji i wentylacji. Użycie wentylatorów dałoby czas na spokojną ocenę pacjenta i decyzję o dalszym postępowaniu, bez konieczności zajmowania respiratora.

- Na każdym SOR-ze mogłoby być kilka tego typu urządzeń, dając całkowitą swobodę działania personelowi i bezpieczeństwo pacjentom. Dodatkowo taki wentylator powinien być w rezerwie na każdym oddziale, na którym znajdują się pacjenci z COVID-19 - na wypadek nagłego pogorszenia stanu oddechowego i konieczności pilnej intubacji. Tak zaopatrzony pacjent trafiałby następnie do oddziału OIT do dalszego leczenia i ewentualnego podłączenia do respiratora - mówi dr Dominik Drobiński, który z pacjentami z COVID-19 ma do czynienia codziennie na oddziale w szpitalu MSWiA w Warszawie.
Na czym polega różnica między wentylatorem medycznym a respiratorem?

Respirator jest skomplikowanym urządzeniem medycznym, posiadającym rozbudowane tryby wspomagania oddechu i monitorowania pracy układu oddechowego pacjenta. Zamiennie nazywane jest sztucznym płucem, ponieważ jego zadaniem jest wspomaganie lub zastępowanie mięśni pacjenta, niezbędnych do oddychania. Takie urządzenie jest bardzo drogie i trzeba za nie zapłacić ponad 100 tysięcy złotych. Ponadto obsługa urządzenia wymaga wykwalifikowanego personelu: anestezjologów i pielęgniarek anestezjologicznych.

Wentylator medyczny jest urządzeniem dużo prostszym. Jego głównym zadaniem jest dostarczanie tlenu do płuc pacjenta i mechaniczne wspomaganie funkcji oddechowych. Wentylator ma bardzo ograniczoną możliwość badania bieżącej funkcji oddechowej, a  jego działanie oparte jest na jednorazowym worku AMBU – prostym zestawie do wentylacji
i resuscytacji oddechowej. Mechanizm uciska worek, wtłaczając tlen do płuc. Istnieje możliwość ustawienia objętości wtłaczanego powietrza i częstotliwości uciskania. Koszt wyprodukowania jednego urządzenia nie przekroczy 10 tysięcy złotych. Dodatkowo urządzenie, dzięki swojej prostocie i niewielkim rozmiarom, może stanowić wyposażenie każdej karetki i oddziału szpitalnego, ponieważ nie wymaga wyspecjalizowanego personelu medycznego do obsługi.

W zeszłym tygodniu, 6 miesięcy po pierwszym projekcie inżynieryjnym, wentylator medyczny Mudita Breath zajął pierwsze miejsce i otrzymał prestiżową, międzynarodową nagrodę Diamond Selection A'Design Award w specjalnej kategorii „War on Virus”.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA