fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Covid-19

Prof. Simon: Wakacje w ogrodzie albo domku pod lasem

AFP
Ani zatłoczona plaża, ani Włochy! Siedźcie w domu, ogrodzie, jedźcie do jakiegoś domku pod lasem. Dopóki nie opanujemy wirusa szczepionkami i lekarstwami – mówi prof. Krzysztof Simon, lekarz, specjalista chorób zakaźnych, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu.

Czy można bezpiecznie wyjechać na wakacje?

Zależy dokąd. W pewnych krajach znów powracają restrykcje (np. okolice Lizbony w Portugalii, niektóre miasta w Wielkiej Brytanii), w niektórych restrykcje się zaostrza (np. w niektórych stanach USA), w innych część restrykcji jest utrzymana (podobnie zresztą jak u nas). Nie jest całkowicie bezpieczne pełne otwarcie i lekceważenie zagrożenia. Dla młodych może i tak, dla starszych nie. Z kolei młodzi mają później kontakt z osobami starszymi, dla których to jest śmiertelnie niebezpieczne.

Lepiej polska plaża, czy Włochy?

Ani zatłoczona plaża, ani Włochy! Siedźcie w domu, ogrodzie, jedźcie do jakiegoś domku pod lasem. Dopóki nie opanujemy wirusa szczepionkami i lekarstwami, cały czas będzie to ryzyko, bo wirus jest nowy, agresywny i niebezpieczny.

A przyjeżdżający zza granicy są ryzykiem dla tych, którzy pozostali w Polsce?

Zależy gdzie byli. W Europie wciąż powstają nowe ogniska. Ludzie jednak chcą i muszą odpocząć. Młodzi ludzie nie chorują, patrzą na tych w maskach jak na wariatów, ale to właśnie bezobjawowi nosiciele są niebezpieczni dla tych pozostałych. Powinna obowiązywać solidarność społeczna, reguł powinni przestrzegać wszyscy. Dystans, mycie rąk, maski - wszyscy! Specjalnie w pomieszczeniach zamkniętych czy zatłoczonych.

A co z hotelami, restauracjami? Czy restauratorzy i hotelarze mogą być teraz narażeni?

Oczywiście. Muszą być przestrzegane restrykcje. Przestrzegając tych zasad, utrudniamy wirusowi rozprzestrzenianie się. Niech pan zobaczy, jakim wygłupem merytorycznym okazała się całkowita rezygnacja z restrykcji na weselach - prawie codziennie pojawiają się informacje o kolejnym masowych zakażaniach, na tych pięknych przecież i ważnych uroczystościach

Czy we wrześniu dzieci mogą bezpiecznie wrócić do szkół? 

Za wcześnie na takie opinie. Dzieci, przedszkola, żłobki z pewnością tak, tam ciężki przebieg zakażenia jest bardzo mało prawdopodobny. Ale pamiętajmy, że dzieci przenoszą wirusa i mogą być, choć w niewielkim stopniu, zagrożeniem dla osób starszych i chorych.

Problem jest ze studiami, np. medycznymi, gdzie trudno uczyć na odległość praktycznych rzeczy jak zabiegi, które jakoś trzeba pokazać. Niewątpliwie sale wykładowe, szczególnie te zabytkowe z marną wentylacją, będą zbyt niebezpieczne. Oczywiście przy zmniejszonej liczbie osób, odpowiedniej wentylacji, maskach i tym podobnych zagrożenie można redukować, ale nadal wszelkie większe gromadzenie się ludzi w przestrzeniach zamkniętych jest ryzykowne. Wirus niewątpliwie będzie obecny na jesieni. A jeszcze dojdzie grypa i schorzenia grypopodobne.

A czy Polska ochrona zdrowia jest gotowa na jesień?

Na razie walczymy z zarządzeniami Ministra Zdrowia, aby moc leczyć wszystkich chorych na choroby zakaźne.  Po drugie, trzeba pilnie rozpocząć budowę, rozbudowę i modernizację obiektów zakaźnych tak, aby przygotować się na kolejne niebezpieczne epidemie, które przecież z pewności się pojawią. Ktoś sprawę potencjalnej epidemii zlekceważył i problemu braku elementarnego przygotowania doświadczyliśmy w tym roku.

Współpraca: Joanna Leśnicka

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA