- Musicie skupić swoje myśli i swoją energię na przygotowaniach do wojny - mówił Xi, cytowany również przez dziennik chińskiej armii.
Prezydent dodał, że marines muszą realizować "ważną powinność" polegająca na obronie "suwerenności, integralności terytorialnej, interesów na morzach i poza granicami kraju".
Xi Jinping podkreślił, że przywództwo Komunistycznej Partii Chin nad armią musi być utrzymane.
Prezydent Chin apelował też o pielęgnowanie ducha walki, który sprawia, że żołnierze "nie boją się trudu, ani śmierci" z "żywotnością i energią tygrysa".
CNN zauważa, że Xi Jinping odwiedził bazę wojskową w czasie, gdy napięcie między Chinami a USA utrzymuje się na najwyższym poziomie od dekad - źródłem napięć jest stosunek obu państw do Tajwanu oraz krytyka ze strony administracji Donalda Trumpa pod adresem Chin za sposób zarządzania epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 przez Pekin.
W poniedziałek Biały Dom poinformował Kongres, że zamierza sprzedać Tajwanowi trzy nowoczesne systemy uzbrojenia, w tym M142 HIMARS (system artylerii rakietowej wysokiej mobilności).
MSZ Chin wezwał już USA, by "natychmiast wycofały się z planów sprzedaży broni Tajwanowi" i "zerwali wszystkie więzi wojskowe" łączące Waszyngton z Tajpej.
Chiny traktują Tajwan jak swoją zbuntowaną prowincję. Pekin nigdy nie wyrzekł się prawa do przywrócenia kontroli nad wyspą przy użyciu siły. W ostatnich miesiącach aktywność wojskowa Chin wokół Tajwanu znacznie wzrosła.