fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Najbardziej imponujące uszczelnienie VAT w Europie

AFP
Polska znacząco ograniczyła lukę VAT – wynika z raportu Komisji Europejskiej. Bruksela chwali za to dwa rządy: obecny PiS i poprzedni PO–PSL.

Komisja Europejska opublikowała w czwartek raport o tzw. luce VAT, czyli różnicy między dochodami z należnego podatku od towarów i usług, a tymi, które faktycznie zasiliły budżet państwa. Jeszcze kilka lat temu Polska była w niechlubnej czołówce tego zestawienia. Ale systematycznie schodzimy w dół i w 2017 roku zajmowaliśmy ósmą lokatę. Co ważniejsze, Polska obok Malty, jest krajem o najbardziej imponującym tempie redukcji luki VAT. W 2017 roku było to 7,8 mld euro, rok później – 5,8 mld euro. Przez rok luka zmniejszyła się o 6,5 pkt proc. do poziomu 14 proc. dochodów z VAT. – Wstępne dane za 2018 rok pokazują, że dalej się zmniejsza i w ubiegłym roku wynosiła około 9 proc. – powiedziała „Rzeczpospolitej" Vanessa Mock, rzeczniczka Komisji Europejskiej. Eksperci KE, z którymi nieoficjalnie rozmawiała „Rz" przyznają, że dane robią wrażenie, ale zwracają uwagę, że tendencja obserwowana jest od 2013 roku. – To zasługa dwóch rządów: obecnego i poprzedniego – mówi nam urzędnik Komisji.

W 25 krajach UE zmniejszyła się luka VAT, powiększeniu uległa tylko w Grecji, na Łotwie i w Niemczech. Najgorsze pod tym względem są Rumunia, Grecja, Litwa i Słowacja: wszędzie tam luka VAT przekracza 20 proc. Najlepsze kraje, gdzie luka VAT jest mniejsza niż 5 proc., to: Luksemburg, Szwecja, Cypr, Malta, Hiszpania, Słowenia i Holandia.

Warto jednak przypomnieć badania Richarda Murphy, podatkowego aktywisty i założyciela organizacji Tax Justice Network, o których pisaliśmy w „Rz" w styczniu tego roku. Podważał on dane przesyłane przez część krajów. Według niego dramatycznie lukę zaniża, np. Szwecja, która pokazuje poziom zaledwie 1 proc. Z kolei za bardzo wiarygodne uznawane są statystyki Rumunii i Grecji, które pokazują luki odpowiednio 36 i 34 proc. Polskie dane są również uznawane za wiarygodne.

W całej UE, według raportu Komisji, luka VAT wyniosła w 2017 roku 137 mld euro. Bruksela argumentuje, że wiele można byłoby oszczędzić, gdyby była większa koordynacja między administracjami podatkowymi poszczególnych krajów. Dwa lata temu KE zaproponowała zmianę systemu pobierania tego podatku w transakcjach ponadgranicznych, której celem jest wyeliminowanie przestępstw nazywanych karuzelą podatkową. Nowy system miałby skończyć z obowiązującą od 25 lat zasadą zerowego podatku VAT w transakcjach wewnątrz UE. Firma eksportująca towar do innego państwa UE musiałaby zapłacić podatek w Polsce, według stawki VAT obowiązującej w kraju docelowym. I dopiero polski urząd skarbowy przekazałby otrzymaną sumę do urzędu skarbowego w kraju siedzibie importera. Obecnie obowiązujący system przewiduje, że firma płaci VAT, a następnie odzyskuje go na podstawie faktur pokazujących sprzedaż do innego państwa UE. A firma kupująca towar płaci od tego produktu VAT w swoim kraju. System pomyślany w 1994 roku jako przejściowy i mający obowiązywać przez cztery lata przetrwał do dziś i stał się wygodnym środowiskiem dla działalności przestępczej. Powstają specjalne firmy słupy, których jedynym zadaniem jest handlowanie między sobą, żeby wyłudzać VAT za produkt, który faktycznie nigdy granicy UE nie przekroczył. W karuzeli transakcji towar jest pierwotnie sprzedawany np. przez polską firmą i ostatecznie kupowany przez polską firmą, przechodząc po drodze przez ręce wielu pośredników. Bruksela od dawna zastanawiała się jak to zreformować, ale każda z wielu opcji wydawała się kosztowna i skomplikowana. Ostatecznie zdecydowano się na najprostszą: importer od razu zapłaci VAT i nie będzie mógł go odzyskać, a do urzędów będzie należało rozliczenie należności między krajami.

Jednak od dwóch lat reforma jest zamrożona, bo wymaga jednomyślnej zgody państw członkowskich. Państwa nie ufają sobie nawzajem. Administracji podatkowej w jednym kraju trudno uwierzyć, że w innym państwie ktoś mógłby dobrze ściągać podatki w jej imieniu – słyszymy nieoficjalnie w KE. Na razie zatem do zwalczenia luki VAT pozostają instrumenty krajowe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA