fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Deweloper w księdze rekordów

Park Wola Residence spółki Robyg
Materiały Inwestora
Nowe mieszkania idą jak woda. Czy to będzie rok kolejnych rekordów?

Sytuację na rynku nowych mieszkań komentuje Jarosław Jędrzyński, analityk portalu RynekPierwotny.pl:

- Wyniki sprzedaży mieszkań w trzech pierwszych miesiącach roku okazały się istotnym czynnikiem prognostycznym na kolejne kwartały. Tak było już przed dwoma laty, kiedy to deweloperzy giełdowi w pierwszym kwartale osiągnęli wynik sprzedażowy lepszy, licząc rok do roku, o ponad 70 proc.

Był to sygnał rozpędzającej się koniunktury sprzedażowej w pierwotnym segmencie krajowej mieszkaniówki, który w efekcie zaowocował historycznym rekordem poziomu sprzedaży mieszkań z pierwszej ręki w całym 2014 roku. W ubiegłym roku sytuacja nie wygląda już aż tak optymistycznie, co w głównej mierze było wynikiem wysokiej bazy roku poprzedniego. Jednak nie przeszkodziło to w ogólnym rozrachunku zapisać pierwszego kwartału 2015 roku jako kolejnego rozdziału w deweloperskiej księdze rekordów sprzedażowych.

Zaprezentowane właśnie raporty deweloperów mieszkaniowych notowanych na GPW za pierwszy kwartał tego roku jednoznacznie sugerują powtórkę ich sukcesów sprzedażowych z analogicznych okresów dwóch minionych lat. To sygnał, że wszelkie realne ryzyka koniunktury w pierwotnym segmencie krajowego rynku nieruchomości mieszkaniowych wciąż pozostają w sferze zagrożeń potencjalnych. Pytanie: jak długo?

Pierwszy kwartał tego roku potwierdził, że na krajowym rynku nowych mieszkań mamy pięć spółek deweloperskich, którym można przypisać miano absolutnych „dominatorów". Są to w kolejności osiągniętych wyników sprzedaży w pierwszym kwartale: Robyg, Murapol, Dom Development, Atal i LC Corp. Spółki te w omawianym okresie zakontraktowały ponad 3 tys. lokali, czyli prawie dwie trzecie wszystkich sprzedanych przez notowane na GPW spółki deweloperskie.

W tej sytuacji, jeżeli wolumen sprzedaży miałby decydować o tytule największego rodzimego dewelopera trudno byłoby na dzień dzisiejszy wskazać konkretną firmę. Każda bowiem z wymienionej piątki ma szansę wyjść na prowadzenie w jednym z kolejnych kwartałów, podobnie jak i na koniec roku. Nie ulega jednak wątpliwości, że największe szanse na przewodzenie rynkowi ma Robyg, który tym razem wyprzedził dotychczasowego lidera deweloperskiej sprzedaży notowanego na rynku Catalyst - Murapol.

Z kolei deweloperem o największej dynamice sprzedaży okazał się Vantage Development, który w pierwszym kwartale tego roku poprawił wynik analogicznego okresu roku ubiegłego aż o blisko 170 proc. Nie bez powodu spółka stała się swoistym pupilem analityków giełdowych, którzy zgodnie wróżą jej świetlaną przyszłość. W sumie prezentowana czternastka spółek deweloperskich znalazła w pierwszym kwartale tego roku amatorów na 4746 wybudowanych przez siebie lokali, co oznacza wynik lepszy od zanotowanego w trzech pierwszych miesiącach ubiegłego roku prawie o 17 proc.

Ze wstępnych statystyk popytowych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że sprzedaż mieszkań deweloperskich w omawianym okresie była o ok. 20 proc. lepsza rok do roku i bardzo zbliżona do historycznie rekordowego wyniku ostatniego kwartału ubiegłego roku. Jest to dobra prognoza na cały bieżący rok, który po raz trzeci z rzędu może okazać się rekordowy. W sumie kwartalne wyniki sprzedażowe giełdowych deweloperów mieszkaniowych można określić jako kolejną dużego kalibru pozytywną niespodziankę.

Po rewelacyjnej końcówce ubiegłego roku początek bieżącego miał być okresem przynajmniej przejściowego hamowania koniunktury sprzedażowej mieszkań z pierwszej ręki. Za takim scenariuszem przemawiały argumenty w postaci kolejnej podwyżki wkładu własnego kredytów mieszkaniowych o 5 p.p., a także podniesienia ich marż w następstwie wprowadzenia podatku bankowego. Fakt, że tego typu regulacje pozostały na razie obojętne dla rynkowego popytu na nowe mieszkania przemawia za tym, że deweloperzy swoje sukcesy zawdzięczają wciąż dominującej roli zakupów gotówkowo-inwestycyjnych.

Są one następstwem nie tylko utrzymującej się, ale wręcz rosnącej niechęci do lokat bankowych, nie tylko z racji ich symbolicznej rentowności, ale także niepewnej sytuacji rodzimego sektora bankowego. Wygląda na to, że w krajowych warunkach rośnie rola nieruchomości mieszkaniowych jako najbardziej bezpiecznej przystani dla oszczędności co zamożniejszych rodaków.

W tych okolicznościach wciąż aktualna pozostaje teza, że dopóki prawdopodobieństwo globalnego kryzysu finansowo-gospodarczego pozostaje w mocy, a krajowy system bankowy boryka się z presją wynikającą choćby z ryzyka ustawy frankowej, dopóty deweloperzy mieszkaniowi mogą być spokojni o perspektywy swojego biznesu.

Patrz: wyniki sprzedaży deweloperów

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA