- Myślę, że Boris wykonałby bardzo dobrą robotę - powiedział Trump w wywiadzie dla "The Sun" w przeddzień wizyty w Zjednoczonym Królestwie. Amerykański prezydent tłumaczył, że uważnie przygląda się rywalizacji o przywództwo w Partii Konserwatywnej, która zdecyduje o tym, kto będzie kolejnym premierem Wielkiej Brytanii.
- Właściwie bardzo to studiowałem. Znam różnych konkurentów. Ale myślę, że Boris wykonałby bardzo dobrą robotę. Myślę, że byłby doskonały. Lubię go. Zawsze go lubiłem - mówił Trump.
- Nie wiem, czy zostanie wybrany, ale myślę, że jest bardzo dobrym facetem, bardzo utalentowanym człowiekiem - dodał.
Prezydent USA stwierdził także, że inni torysi, ubiegający się o schedę po Teresie May, zwracali się do niego z prośbą o poparcie, ale odmówił ujawnienia ich nazwisk. - Mogłoby to pomóc każdemu, gdybym go poparł - tłumaczył.
Trump powiedział, że przychylnie postrzega też ministra spraw zagranicznych Jeremy'ego Hunta. - Tak, lubię go - mówił w rozmowie z "The Sun". Negatywnie ocenił za to sekretarza ds. środowiska Michaela Gove'a, który miał go niesłusznie skrytykować za stanowisko ws. Iranu.
Zaznaczając, że był bardzo zaskoczony tym, jak źle poszły negocjacje ws. brexitu, Trump ocenił, że Wielka Brytania "pozwoliła Unii Europejskiej na zachowanie wszystkich kart". - Bardzo trudno jest dobrze grać, gdy jedna strona ma przewagę - zauważył. Jego zdaniem brytyjscy negocjatorzy nie wywierali odpowiedniej presji na Wspólnotę. - Nie wskazali Unii Europejskiej, co ma do stracenia - przekonywał.