fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Świat oszalał na punkcie domów

Adobe Stock
Pandemia przyniosła duży wzrost zainteresowania nieruchomościami mieszkalnymi położonymi poza wielkimi miastami. Ich ceny w wielu krajach znacząco więc wzrosły, a oferty często bardzo szybko znikają z rynku.

Średnie realne ceny domów w krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wzrosły o 6,7 proc. między czwartym kwartałem 2019 r. a ostatnim kwartałem 2020 r. To był ich największy wzrost od co najmniej dwóch dekad.

– W zeszłym roku obawialiśmy, że będziemy mieć powtórkę z 2008 r., czyli że ceny spadną, tak jak spadały w innych okresach kryzysów gospodarczych. Nic takiego się jednak nie stało – przyznaje Kate Everett-Allen, szefowa działu analiz międzynarodowych rynków nieruchomości mieszkalnych w firmie Knight Frank.

Zwiększony popyt

OECD liczy ceny nieruchomości własnymi indeksami, które mogą się nieco różnić od innych wskaźników sytuacji na rynku. Indeksy te dają jednak okazję do porównania zmian cen domów w 37 krajach. Z tych danych wynika, że najmocniej w 2020 r. zdrożały domy w Luksemburgu – średnio o 15,6 proc. Na kolejnych pozycjach plasowały się: Turcja (14,9 proc.) i Rosja (14 proc.), co było częściowo związane ze spadkiem wartości liry tureckiej i rubla rosyjskiego. Mocno też wzrosły ceny m.in.: w Bułgarii (12,2 proc.), Danii (9,7 proc.), w USA (9,5 proc.), Szwecji (9 proc.) i na Litwie (9 proc.).

Polska, ze wzrostem wynoszącym według OECD 5,2 proc., plasowała się tuż za Wielką Brytanią (5,3 proc.) i Grecją (5,5 proc.), ale w tyle za Niemcami (7,9 proc.), Portugalią (7,8 proc.) i Kanadą (7,8 proc.). Do krajów, w których ceny wzrosły stosunkowo niewiele, zaliczały się Włochy (2 proc.) i Hiszpania (2,1 proc.). Spadły one natomiast m.in. w Brazylii, Indiach czy Chile.

Do wzrostu popytu na domy przyczyniła się pandemia. Ludzie zamożniejsi zaczęli szukać miejsca do życia poza wielkimi miastami. – Jeśli zamkniecie większość populacji na wiele miesięcy, to będzie ona chciała się wydostać na zewnątrz. Ludzie byli zmuszeni zamieniać swoje mieszkania w biura i sale lekcyjne, więc nie minęło dużo czasu, a zaczął się wyścig o zdobycie przestrzeni – wskazuje Richard Donnell, szef działu analiz w Zoopla, brytyjskiej platformie handlu nieruchomościami.

Rynek nieruchomości wspiera polityka banków centralnych utrzymujących stopy procentowe na ultraniskich poziomach. Średnie oprocentowanie pożyczek hipotecznych w strefie euro wynosiło więc w marcu tylko 1,3 proc.

– Oprocentowanie pożyczek hipotecznych powinno w nadchodzących latach pozostać strukturalnie niskie i wspierające wzrost rynku – zapewnia Adam Challis, dyrektor w Jones Lang LaSalle.

Gorące oferty

Objawem dużego popytu na rynku jest w wielu krajach to, że nieruchomości mieszkalne są sprzedawane bardzo szybko.

– W Niemczech nieruchomości są sprzedawane w dwa tygodnie po zamieszczeniu ogłoszenia, a brokerzy mają problemy z ich zaklepywaniem. Rynek jest bardzo silny, a ceny pną się cały czas w górę – twierdzi Michael Heming, agent rynku nieruchomości z firmy Fine & Country.

W Portugalii często się zdarza, że zagraniczni kupcy nabywają tamtejsze nieruchomości, nawet ich wcześniej nie oglądając.

W USA w marcu sprzedaż nowych domów zwiększyła się aż o 20,7 proc. r./r. Był to jej największy skok od sierpnia 2006 r., czyli od pamiętnej bańki na rynku nieruchomości. Amerykańskie media w ostatnich miesiącach pokazywały liczne przykłady na silny popyt na rynku. Nie dotyczą one tylko domów celebrytów czy innych bogaczy. Zwykli Amerykanie sprzedający domy też mogą przebierać w ofertach kupna. CNN opisała np. historię sprzedaży domu o powierzchni 167 mkw. na przedmieściach Waszyngtonu. Cena wywoławcza wynosiła 260 tys. dol. W ciągu trzech dni zgłosiło się 88 kupców, z których 76 chciało płacić gotówką, a 15 nie miało zamiaru oglądać wcześniej domu. Nieruchomość sprzedano za 400 tys. dol.

W Kalifornii wystawiono na sprzedaż za 575 tys. dol. drewniany domek o powierzchni 92 mkw., pozbawiony większych wygód. W jego okolicy ceny domów wynoszą średnio 1,5 mln dol. – To fajna nieruchomość, choć w niezbyt dobrym stanie. Ziemia się osuwa spod fundamentów – stwierdził w rozmowie z lokalną telewizją KRON4 Nick Flageollet, agent nieruchomości, który wystawił domek na sprzedaż.

Analitycy uspokajają jednak, że ryzyko powtórki z kryzysu z lat 2007–2009 jest małe, gdyż rynek pożyczek hipotecznych w USA jest zdrowszy, niż był wtedy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA