– Czy oczekujemy prezydenta Białorusi na Krymie? Oczywiście, oczekujemy – oznajmił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rządowej stacji Rossija 1. Gubernator okupowanego od 2014 roku ukraińskiego półwyspu Siergiej Aksionow natychmiast potwierdził, że na Krymie Łukaszenko jest „mile widziany" i nawet „poczuje się jak w domu". Z kolei Krymski deputowany rosyjskiej Dumy Michaił Szeremet rzucił, że białoruski przywódca musi jak najszybciej określić się odnośnie do „statusu" anektowanego półwyspu i nie „zwlekać z wizytą".