fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Białoruś: Prokuratura żąda 15 lat łagru dla Babaryki

PAP/EPA
Białoruska prokuratura zwróciła się we wtorek do sądu o 15 lat więzienia dla byłego bankiera Wiktora Babaryki, który został zatrzymany w zeszłym roku po tym, jak rzucił wyzwanie prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence w wyborach

Wiktor Babaryka został zatrzymany wraz z synem Eduardem 18 czerwca 2020 roku. Do banku wprowadzono zarząd komisaryczny, aresztowano niemal wszystkich byłych współpracowników biznesmena.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" mówił, że ma "dosyć tego, że przywódca jest najlepszym w kraju lekarzem, rolnikiem, sportowcem i nawet komputerowcem". – Można wsadzić do więzienia Babarykę, ale naród białoruski się nie cofnie – twierdził.

Przed sądem usłyszał zarzut korupcji i prania brudnych pieniędzy na dużą skalę. We wtorek prokuratura zażądała dla niego 15 lat łagru. 

Obrońcy Babaryki twierdzą, że dowody śledczych zostały sfabrykowane, aby uniemożliwić mu kandydowanie w wyborach prezydenckich w sierpniu ubiegłego roku.

Babaryka przez ponad 20 lat stał na czele Biełgazprombanku należącego do rosyjskiego Gazpromu. Był głównym mecenasem kultury i filantropem, otwierał fundacje, ściągał z zagranicy obrazy urodzonych na Białorusi malarzy (w tym m.in. Chagalla), tworzył galerie, wspierał teatry. Wydawał nawet książki zakazanej w kraju Łukaszenki noblistki Swiatłany Aleksijewicz, która później gorąco popierała jego polityczne ambicje i sama trafiła pod walec represji. 

Zaufały mu setki tysięcy Białorusinów, którzy w zeszłym roku ustawiali się w kolejki, by złożyć podpis pod jego kandydaturą, umożliwiając mu start w wyborach. Zebrał wtedy ponad 435 tys. podpisów, najwięcej wśród wszystkich dotychczasowych rywali Łukaszenki. Do wyborów bankowca nie dopuszczono, głosy poparcia zostały wyrzucone do kosza przez Centralną Komisję Wyborczą.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA