fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpieczeństwo

Koronawirus: zakrywanie twarzy to obowiązek, nie zalecenie

Adobe Stock
Za brak zasłonięcia twarzy i nosa w miejscu publicznym grozi mandat do 500 zł. Niezdyscyplinowanego obywatela może też spotkać kara od sanepidu – do 30 tys. zł.

Każdego dnia w Polsce przybywa ok. 300 kolejnych zakażonych koronawirusem. Tymczasem po kolejnych etapach odmrażania gospodarki samodyscyplina obywateli spada. W sklepach, autobusach i tramwajach coraz częściej spotkać można ludzi bez maseczki.

– Tak być nie może – twierdzą zgodnie: Ministerstwo Zdrowia, Komenda Główna Policji i Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, i apelują o rozwagę.

W wielu miastach ruszyły kontrole policji, straży miejskiej czy kontrolerów w komunikacji miejskiej. Sprawdzają, czy pasażerowie noszą maseczki w komunikacji miejskiej, sklepach czy na bazarkach.

– Sklepowy klient bez maseczki naraża na niebezpieczeństwo innych klientów oraz personel – grzmi POHiD.

Ministerstwo Zdrowia przypomina, że brak maseczek w sklepach czy w komunikacji miejskiej może zwiastować gwałtowny wzrost liczby zakażonych. Przypomina też o konsekwencjach finansowych dla niezdyscyplinowanych.

Czytaj także:

Za brak maseczki można dostać mandat w wysokości 500 zł. Ale to nie wszystko. Sprawa może też trafić do sanepidu, a ten może wymierzyć karę (administracyjną) nawet do 30 tys. zł.

Kiedy trzeba nosić maseczkę, a kiedy nie?

Otóż, jeśli w przestrzeni otwartej (ulica, park) mamy możliwość zachowania 2 m odległości od innych, nie musimy zasłaniać ust i nosa. Możemy więc spacerować, jeździć rowerem, chodzić po ulicy, parku, plaży czy parkingu bez maseczki. Jeśli jednak np. na chodniku jest tłok albo spacerujemy obleganą przez turystów promenadą (co w czasie wakacji jest sprawą prawie pewną), maseczka na twarzy musi się pojawić.

Z obowiązku utrzymania dwumetrowego dystansu społecznego wyłączeni są np. rodzice z dziećmi wymagającymi opieki (do 13 lat), osoby wspólnie mieszkające czy osoby niepełnosprawne.

Warto także pamiętać, że są miejsca, w których trzeba obowiązkowo zasłaniać usta i nos. Są to: autobusy i tramwaje, sklepy, kina i teatry, salony masażu i tatuażu, kościoły, urzędy oraz banki. Maseczkę trzeba także nosić w prywatnym samochodzie, ale tylko wtedy, gdy podróżujemy z osobą, z którą nie mieszkamy. Jeśli jedziemy z członkiem rodziny, współlokatorem, możemy zdjąć maseczkę.

Są wyjątki. Gdzie nie trzeba zakrywać ust i nosa?

• W pracy – jeżeli pracodawca zapewni odpowiednie odległości między stanowiskami i spełni wymagania sanitarne.

• W restauracji lub barze – ale dopiero wtedy, gdy zajmiesz już miejsce przy stoliku.

Sanepid ma za co karać

Obowiązek zakrywania twarzy:

- w komunikacji publicznej,

- w sklepach, kinach, teatrach,

- u fryzjera, kosmetyczki,

- na drogach i placach, cmentarzach, promenadach, bulwarach, ogrodach botanicznych, plażach, parkingach leśnych, w parkach, chyba że zostanie zachowana odległość co najmniej 2 metrów od innych osób,

- w pracy przy obsłudze klientów i osób z zewnątrz,

- w handlu, gastronomii, na poczcie, w bankach, na targowiskach i straganach,

- w trakcie nabożeństw i obrzędów religijnych w kościołach i na cmentarzach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA