fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Jagiełło odchodzi. Nagła rezygnacja prezesa PKO BP

Zbigniew Jagiełło PKO BP
PAP
Nagła rezygnacja prezesa PKO BP i niejasne powody jego decyzji rodzą obawy przed silniejszym upolitycznieniem największego polskiego banku.

Akcje PKO BP potaniały na warszawskiej giełdzie we wtorek o 7,4 procent. Powód: zaskakująca rezygnacja Zbigniewa Jagiełły z funkcji prezesa.

Czytaj także: Zbigniew Jagiełło odchodzi z PKO BP po prawie 12 latach

Polityczne przyczyny

Rynek zareagował w ten sposób, bo Jagiełło to jeden z najbardziej doświadczonych i cenionych bankowców w Polsce. Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM, pozytywnie ocenia prezesurę Jagiełły.

– PKO BP, z trochę zacofanego dużego banku państwowego tracącego udziały w rynku, zmienił się pod względem oferty i stosunku do klienta w jeden z najlepszych banków w sektorze, co znalazło odzwierciedlenie w wynikach – mówi Materna.

Zbigniew Jagiełło nie przedstawił powodów swojej rezygnacji (do końca trzyletniej kadencji zostały mu dwa lata). Jest ona tym bardziej zastanawiająca, że PKO BP jako największy bank w Polsce mógłby odegrać istotną rolę w finansowaniu odbudowującej się po pandemii gospodarki.

– W moim odczuciu nastąpił splot różnych wydarzeń, który skłonił prezesa do złożenia rezygnacji. Kieruje bankiem od lat, przeprowadził transformację cyfrową i zostawia go w dobrej kondycji. Być może spodziewał się, że dostanie ofertę nie do odrzucenia, i to mogło skłonić go do rezygnacji – twierdzi jeden z naszych rozmówców chcących zachować anonimowość.

Z naszych rozmów wynika, że wiele śladów prowadzi do wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i niezadowolenia z przejęcia przez PKO BP Nordea Banku kilka lat temu. O tej wersji wydarzeń pisał też we wtorek portal Gazeta.pl i potwierdzają nam ją niektórzy nasi rozmówcy z PiS.

Połowa prezesury Zbigniewa Jagiełły minęła pod rządami PO, połowa za czasów PiS, ale mimo zmian na politycznej scenie udawało mu się przetrwać. To ewenement w spółkach Skarbu Państwa. – Próby odwołania prezesa od paru lat pojawiały się raz na jakiś czas. W pewnym momencie człowiek może mieć już tego dość – mówi nam osoba z otoczenia Jagiełły.

Środowisko Zjednoczonej Prawicy było jednak zakoczone informacją o odejściu prezesa PKO BP. Zarówno PiS, jak i koalicjanci intensywnie pracują nad ostateczną wersją Polskiego Nowego Ładu, który może zostać zaprezentowany już w sobotę. A Jagiełło jest uznawany za jedną z najbliższych osób premiera Mateusz Morawieckiego w całej sferze rządowo-gospodarczej.

Kto zostanie następcą?

– To będzie bardzo uważnie obserwowana nominacja. Pokaże układ sił – twierdzi ważny polityk PiS. W spekulacjach pojawia się m.in. nazwisko byłego posła PiS Maksa Kraczkowskiego, obecnie wiceprezesa PKO BP. Pojawiają się też nazwiska byłego ministra Jerzego Kwiecińskiego, obecnie wiceprezesa Pekao, i była wicepremier Jadwigi Emilewicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA