fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Decydują się losy ugód, ale do rozstrzygnięć daleko

Shutterstock
Banki podzielone w sprawie franków. W najbliższych dniach będą zwoływane walne zgromadzenia z porządkiem obrad uwzględniającym ugody, co nie znaczy, że na pewno zapadną konkretne decyzje.

Raiffeisen już wycofał się z prac nad ugodami z frankowiczami. Inni mogą postąpić podobnie.

Kto się może wycofać?

W gronie dziesięciu banków, które w grupie roboczej pod auspicjami UKNF pracują nad modelem ugód z frankowiczami, od niedawna jest BPH i z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że może podjąć decyzję podobną do Raiffeisena. Wstępne rozmowy o dołączeniu do grupy prowadził też Deutsche Bank Polska, ale i on może się zdecydować na odstąpienie od programu. Oba banki nie udzielają komentarza na temat efektów prac zespołu ani ich wpływu na dalsze decyzje co do możliwości proponowania ugód.

Wspólnym mianownikiem tych frankowych banków jest to, że po transakcjach M&A w poprzednich latach w ich bilansach znajdują się tylko hipoteki walutowe (w DBP jest jeszcze stosunkowo niewielki segment bankowości korporacyjnej). To zupełnie odmienna sytuacja od innych banków frankowych, w których kredyty te stanowią tylko kilka lub kilkanaście procent portfela kredytowego i po przewalutowaniu byłyby rentowne, więc mogłyby odrobić straty poniesione na tej operacji. Takiej szansy nie miałyby Raiffeisen, BPH i DBP, co może zniechęcać je do wzięcia na siebie dużego, jednorazowego kosztu ugód. To banki mające łącznie ponad 22 mld zł hipotek frankowych, co stanowi prawie 23 proc. udziału w polskim rynku czynnych kredytów tego typu.

Powoli potwierdza się scenariusz mówiący, że trudno będzie o masowe, jednolite i dobrowolne ugody frankowiczów z bankami. Decyduje tu głównie zróżnicowana sytuacja finansowa banków. Do grona tych, którzy prawdopodobnie nie zaoferują porozumień klientom, należy także Getin Noble. Wprawdzie ostatnio dołączył do grupy roboczej w roli obserwatora, ale nie zmienia to faktu, że jego sytuacja finansowa jest bardzo trudna i nie będzie go stać na ugody. Bank ten ma 9,4 mld zł hipotek frankowych, co stanowi aż 26 proc. jego portfela kredytów oraz prawie pięciokrotność kapitałów własnych.

Z naszych informacji wynika, że sceptyczny wobec frankowych ugód jest nadal mBank i prawdopodobnie także Millennium, które po konwersji mogłyby się znaleźć na granicy spełnienia wymogów kapitałowych KNF. Ich zarządy wprawdzie pozytywnie oceniają koncepcję ugód, ale na razie nie zadeklarowały udziału w programie. To istotni gracze, mający łącznie 28 proc. udziału we frankowym rynku.

Drugą grupę stanowią banki, które chętniej zapatrują się na program ugód. Wśród nich są szczególnie PKO BP, Pekao i ING BSK, które zapowiedziały, że zaoferują kredytobiorcom porozumienia. Ich sytuacja finansowa jest bardzo dobra, szczególnie Pekao i ING BSK, w których udział hipotek frankowych w stosunku do portfela kredytów i kapitałów jest szczególnie niski, ale także PKO BP bez trudu uniesie ciężar jednorazowego kosztu ugód. Te trzy banki odpowiadają łącznie za ponad 25 proc. udziału we frankowym torcie.

Z naszych informacji wynika, że ostatnio skłania się w kierunku ugód także Santander, wcześniej pozytywnie na temat tego programu wypowiadał się BNP Paribas. Również dla tych instytucji franki nie są wielkim ciężarem w relacji do wszystkich kredytów czy kapitałów (mają 15 proc. udziału we frankowym rynku).

Wyścig z czasem

Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, który jest autorem pomysłu ugód, mówił niedawno, że jeśli banki poważnie traktują tę sprawę, powinny jasno zadeklarować przystąpienie do programu i zawrzeć ją w agendzie walnych zgromadzeń. W tym tygodniu pięć banków może zwołać obrady (aby odbyły się przed 25 marca, gdy Sąd Najwyższy wyda zapewne niekorzystną dla branży uchwałę w sprawach frankowych) i umieścić w nich punkt dotyczący ugód. Nie oznacza to jeszcze, że decyzje zostaną podjęte już teraz, na razie może skończyć się na dyskusjach, mogą też zostać ogłoszone przerwy w obradach. Większość banków spieszy się z walnymi zgromadzeniami przed 25 marca, aby uniknąć obciążenia wyniku za 2020 r. dodatkowymi rezerwami. UKNF w przesłanym nam oświadczeniu zaznacza, że decyzje dotyczące ugód są dobrowolne, a odpowiedzialność za skutki strategii poszczególnych banków w zakresie hipotek frankowych ponoszą zarządy, rady nadzorcze i akcjonariusze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA