fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Ukraina ma plan B jeżeli nie dostanie pieniędzy z MFW

Ukraina
Bloomberg
Niespodziewane ustąpienie zaufanego szefa banku centralnego i antykorupcyjny kryzys stawiają pod znakiem zapytania wypłatę Ukrainie kolejnej transzy pożyczki Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Przyznał to w wywiadzie premier Denis Szmygal. „Zgodnie z memorandum podpisanym z MFW mamy dziesięć reform strukturalnych do wykonania: ukończyliśmy już cztery z nich, sześć jest w realizacji i wyprzedza harmonogram. Urzędnicy funduszu nie mają do nich zastrzeżeń. Ukraina nadal współpracuje z MFW" - mówił premier cytowany przez agencję Unian.

Czytaj także: MFW odmawia Ukrainie ekstra pomocy

Zdaniem Szmygala główną obawą MFW była najpierw zmiana szefa Narodowego Banku Ukrainy.

Na początku lipca Jakow Smolij prezes NBU zrezygnował ze stanowiska a uzasadnił to trwającymi od dłuższego czasu naciskami politycznymi na bank centralny. Smolij był prezesem NBU od marca 2018 r i cieszył się zaufaniem międzynarodowych instytucji finansowych i państw. Na dymisję prezesa od razu zareagowały kraje grupy G7. W komunikacie grupa ostrzegła Kijów, że dymisja ta „może stanowić zagrożenie dla reformowania Ukrainy"

Fundusz badał sytuację, obserwował, jak postąpi Kirił Szewczenko nowy prezes NBU, czy utrzyma niezależność tej instytucji. Wizyta Szewczenki w Waszyngtonie i jego komunikacja z partnerami międzynarodowymi w dużej mierze rozwiały wątpliwości.

I wtedy pojawił się kolejny problem. Pod koniec października Sąd Konstytucyjny Ukrainy (KSU) podjął decyzję, która rozgniewała społeczeństwo i wywołała falę protestów. Mowa o uznaniu za niezgodny z Konstytucją artykułu dotyczącego składania nieprawdziwych informacji, a także szeregu przepisów ustawy „O przeciwdziałaniu korupcji”.

Tym samym Ukraińska Krajowa Agencja ds. Przeciwdziałania Korupcji (NAPC) nie dostała dostępu do oświadczeń majątkowych sędziów. Ponadto KSU zniósł odpowiedzialność karną za składanie fałszywych informacji przez wysokich urzędników, tłumacząc, że poziom odpowiedzialności publicznej za takie czyny jest niski (!), a ukrywanie mienia przez funkcjonariuszy nie jest społecznie niebezpieczne (!!). Wywołało to kryzys antykorupcyjny na Ukrainie.

„Decyzja Sądu Konstytucyjnego zniechęciła zarówno ambasadorów krajów G7, jak i MFW. Kwestia Sądu Konstytucyjnego musi zostać rozwiązana na szczeblu legislacyjnym. Wszystkie instytucje współpracują, aby rozwiązać ten problem ”- zapewnił Szmygal.

Według niego, jeśli nie będzie kolejnej transzy MFW, Ukraina będzie musiała pożyczyć pieniądze w kraju i zagranicą.

„Mamy przygotowanych kilka emisji obligacji rządowych. Oczywiście będą to pożyczki krótko i średnioterminowe i będą droższe (10-13 proc. rocznie w hrywnach) aniżeli pieniądze z MFW. Jeśli jednak znamy datę przybycia misji funduszu i datę udostępnienia kolejnej transzy, to pożyczki pomostowe (pożyczki krótkoterminowe do otrzymania pieniędzy) są całkiem sprawnie działającym narzędziem. Ponadto nadal istnieje możliwość do 15 grudnia emisji obligacji na rynku krajowym. Będą to również pożyczki krótkie, do sześciu miesięcy. Wielkości zależy od wykonania budżetu i wielkości jego deficytu. Na rynku krajowym możemy pożyczyć 50-60 mld hrywien, na rynku zewnętrznym około miliarda dolarów ”- powiedział premier.

Przypomnijmy, że 9 czerwca 2020 r rada dyrektorów Międzynarodowego Funduszu Walutowego zatwierdziła 18-miesięczny program stand-by dla Ukrainy z funduszami w wysokości 3,6 mld SDR (około 5 mld dol.), mający pomóc przezwyciężyć skutki pandemii. Pierwszą transzę (2,1 mld dol.) kredytu MFW w ramach nowego programu współpracy Ukraina otrzymała trzy dni później.

W końcu listopada okazało się że Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie rozważa przyznania Ukrainie nadzwyczajnych środków finansowych.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA