fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Kolanko: Dlaczego Hołownia stawia teraz na Senat

Fotorzepa, Jakub Czermiński
W poniedziałek rano ruch Szymon Hołownia ma zyskać wsparcie nowego parlamentarzysty. Będzie to senator. W piątek poinformował o tym Michal Kobosko na antenie TVN24. Nie jedno czy drugie znane nazwisko z klubu PO, z tych, które wielokrotnie słyszeliśmy przez wiele miesięcy w kuluarach. Ale właśnie senator. Dlaczego Hołownia stawia na Senat? Bo to jednocześnie miejsce sprawowania władzy i przestrzeń, gdzie uciera się kształt opozycji. Dlatego postawienie na Senat ma dla Hołowni polityczny sens w kontekście wielkiej gry o przywództwo.

Sprawczość jest dla ruchu Szymona Hołowni ważną sprawą. Tak przynajmniej można często od niego samego usłyszeć. - Jeśli chcemy osiągnąć cele, które sobie postawiliśmy, to musimy osiągnąć minimum sprawczości w parlamencie, czyli zbudować koło poselskie - powiedział w rozmowie z "Super Expressem”. Kto sprawczość ma poza obozem władzy? Na pewno mają ją samorządowcy. Politycy opozycji w sejmie też, chociaż to oczywiście bardziej skomplikowane. Ale nie mają jej tak wiele, jak politycy w Senacie. Bo przecież od wyborów w 2019 roku to opozycja kontroluje Senat. Układ sił tam już teraz jest bardzo skomplikowany. A wkrótce będzie jeszcze bardziej złożony. Można bowiem zastanawiać się na ile opozycja wykorzystuje fakt, że kontroluje izbę wyższą ale to nie to jest w tej chwili najważniejsze. Ważne jest to, że senator współpracujący z ruchem Szymona Hołowni zwiększa niewątpliwie jego polityczną sprawczość.

 

Co więcej Hołownia niejako automatycznie w tej chwili zasiada do stolika decyzyjnego opozycji w Senacie. Bo przy cienkiej jak brzytwa większość opozycji, każdy głos senatora lub senatorki będzie na wagę złota. A przecież Szymon Hołownia chce się liczyć w tym układzie, który ostatecznie będzie prowadził do zbudowania projektu całej opozycji na wybory w 2023 roku.  Lub wcześniej, jeśli wybory będą przedterminowe. W tej chwili niewiele na to wskazuje, ale dynamika zdarzeń w ostatnich miesiącach jest taka, że mało kto jest w stanie przewidzieć, co wywoła następny poważny kryzys.  Warto wspomnieć, że pakt senacki to jeden z niewielu udanych pomysłów całej opozycji, który zmienił polityczny krajobraz w ostatnich latach. I wciąż raczej jest konsensus na opozycji co do tego, że pakt senacki powinien być powtórzony w kolejnych wyborach. A przynajmniej zostanie podjęta próba jego powołania po raz kolejny. Hołownia musi w tym uczestniczyć.

Równolegle do prac sejmowo-parlamentarnych, politycy Szymona Hołowni podróżują po Polsce i budują poparcie dla ruchu. Ważni są dla całego projektu samorządowcy, jak Rafał Komarewicz w Krakowie. Samorządowcy też mają dużą sprawczość, zwłaszcza ci doświadczeni i rozpoznawalni. Nic więc dziwnego że Hołownia i na nich stawia. Licząc też na polityczny efekt “kuli śniegowej” czyli tego że jeśli do ruchu dołącza znany samorządowiec lokalnie, to inni samorządowcy z regionu (i nie tylko) mogą łatwiej takie samo posunięcie rozważać. To dotyczy też oczywiście Sejmu i Senatu. I chociaż sam ruch będzie można lepiej ocenić dopiero po ujawnieniu nazwiska senatora, to już teraz widać jaki jest polityczny zamysł za nim stojący. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA