Reklama

Michał Kolanko: Kampania wewnętrzna nie osłabiła Platformy

Już w sobotę wieczorem możemy poznać wyniki wyborów wewnętrznych na szefa Platformy Obywatelskiej. Pierwsza od lat realna kampania wewnętrzna wywołała w środku partii emocje, ale nie była toksyczna. Nie osłabiła Platformy w kluczowym dla partii momencie, przed kampanią prezydencką. Co nie znaczy, że przed nowym szefem partii nie stoi ogromne wyzwanie, albo raczej wyzwania. A czasu na ich rozwiązanie jest mało.
Ustępujący przewodniczący PO Grzegorz Schetyna i szef klubu Platformy Borys Budka - faworyt wyborów

Ustępujący przewodniczący PO Grzegorz Schetyna i szef klubu Platformy Borys Budka - faworyt wyborów

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Nie będzie żadnego miesiąca miodowego. PO od razu musi przystąpić do wyborów prezydenckich o ogromnej dla partii stawce.

Brak tej toksyczności to zasługa przede wszystkim postawy kandydatów, z których wszyscy - od Borysa Budki przez Joannę Muchę po Tomasza Siemoniaka - byli niegdyś ministrami. To też efekt tego, że w kampanii bezpośrednio nie uczestniczy sam Grzegorz Schetyna. On w typowym dla siebie taktycznym ruchu wycofał się w chwili, gdy okazało się, że nie miał żadnych szans na wygraną.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama