Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Jeden kraj, dwa państwa

Pięć osób pomagających uchodźcom zostało prawomocnie uniewinnionych, bo prokuratura wycofała apelację. Za to Sąd Rejonowy w Słubicach umorzył postępowanie przeciw Robertowi Bąkiewiczowi, oskarżonemu m.in. o znieważenie funkcjonariuszy.
Mariusz Chyżyński (2P), Kamila Jagoda Mikołajek (L), Joanna Agnieszka Humka (2L) i Ewa Moroz- Kaczyń

Mariusz Chyżyński (2P), Kamila Jagoda Mikołajek (L), Joanna Agnieszka Humka (2L) i Ewa Moroz- Kaczyńska (P) na sali Sądu Rejonowego w Hajnówce

Foto: PAP/Artur Reszko

Aktywiści zostali zatrzymani w 2022 r. Najpierw oskarżono ich o pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy, a po trwającym dwa lata śledztwie zmieniono zarzuty na przewożenie migrantów, dostarczanie im jedzenia i ubrania, udzielanie porad prawnych, schronienie oraz umożliwianie im odpoczynku. Sformułowanie części zarzutów brzmiało jak chęć ukarania za przestrzeganie powszechnych norm moralnych: pomocy chorym, wycieńczonym ludziom, znajdującym się w sytuacji zagrożenia życia. Sąd w Hajnówce wszystkich uniewinnił w zeszłym roku, a teraz prokuratura wycofała apelację i uniewinnienie się uprawomocniło. Sprawę wycofania apelacji analizował Prokurator Generalny Waldemar Żurek.

Czytaj więcej

Pomagała humanitarnie czy organizowała migrantom ucieczkę na Zachód? Znana aktywistka z zarzutami

Bąkiewicz niewinny, choć przeszkadzał i znieważał

Roberta Bąkiewicza, samozwańczego lidera Ruchu Obrony Granic za wyczyny na granicy polsko-niemieckiej w czerwcu 2025 r., państwo z początku oskarżać nie chciało. Mimo że opublikował w internecie filmik, na którym obraża funkcjonariuszy ŻW i SG i zapowiada, że „wszyscy będziecie kiedyś za to odpowiadać”. A potem już bez kamery zarzuca im zdradę i grozi rozliczeniem. Oskarżenia powtórzono na X. W śledztwie badano też wątek wezwania internautów do udostępnienia informacji o prywatnym życiu jednej z funkcjonariuszek. Chętnych do prowadzenia sprawy nie było. Dopiero interwencja szefowej Prokuratury Regionalnej w Szczecinie i decyzja prokuratora krajowego Dariusza Korneluka umożliwiła postawienie zarzutów z art. 226 Kodeksu karnego, czyli znieważenia funkcjonariuszy.

Mundurowi byli na służbie, wykonywali rozkazy i tłumaczyli Bąkiewiczowi, że ich zadaniem jest monitorowanie granicy pod kątem odsyłania z Niemiec do Polski nielegalnych migrantów. To jednak „obywatelskim patrolom” Bąkiewicza nie pasowało, może dlatego, że obecność mundurowych chroniła potencjalnych migrantów (nieobecnych zresztą) – także przed prawicowymi aktywistami.

Czytaj więcej

Prokuratura zarzuca Robertowi Bąkiewiczowi nawoływanie do popełnienia zbrodni
Reklama
Reklama

Sąd w Słubicach oddalił zarzuty stwierdzając, że „wszystkie czyny zarzucone Robertowi Bąkiewiczowi w akcie oskarżenia nie noszą znamion przestępstwa” i umorzył postępowanie. Uzasadnienie decyzji zostało utajnione, nie poznamy więc motywów decyzji sądu. Ale prokuratura zapowiada apelację.

Na Bliskim Wschodzie trwa krwawa wojna. Organizacje międzynarodowe ostrzegają o możliwej kolejnej fali uchodźczej. A państwo znów będzie musiało decydować po czyjej stronie stanie.

Publicystyka
Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z Beniaminem Netanjahu napadli na Iran
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Publicystyka
Marek Migalski: Nie ma już wyborców centrowych
Publicystyka
Włodzimierz Czarzasty dla „Rzeczpospolitej”: Socjaldemokracja zaczyna się od domu
Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama