fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Administracja

Czy nazwanie radnych gminy opozycjonistami jest niestosowne

123RF
Opozycja polityczna istniała i istnieć będzie, choć ostatnio podział na nurt prorządowy i opozycję wydaje się szczególnie dojmujący. Można odnieść wrażenie, że w jednym kraju żyją dwa zwalczające się plemiona. Osią konfliktu są oczywiście poglądy, ale bywa i tak, że samo sformułowanie „opozycja" staje się przyczynkiem do wzajemnej niechęci.

W pewnym powiecie radni w oficjalnej relacji z obrad sesji zostali nazwani opozycyjnymi, co uznali za niestosowne, argumentując, że określenie to zarezerwowane jest dla prasy komercyjnej i nie powinno się znaleźć na stronie internetowej urzędu. Tymczasem nic nie przemawia za tym, żeby nie mogło zostać użyte. Określenie to nie jest nacechowane pejoratywnie, nie jest potoczne ani nikomu niczego nie ujmuje. Nie przynależy również do języka wysokiego czy fachowego. – „Radny opozycyjny" to najsilniejsza z kolokacji – typowych połączeń – przymiotnika „opozycyjny" w Narodowym Korpusie Języka Polskiego. Nie wiem, dlaczego ten termin ma być zarezerwowany dla prasy – mówi dr hab. Marek Łaziński, prof. UW.

„Słownik języka polskiego" PWN podaje, że opozycja to przeciwstawienie się komuś lub czemuś, a w polityce: grupa ludzi wewnątrz parlamentu lub poza nim, mająca odmienne niż rząd poglądy i broniąca ich wszelkimi dostępnymi środkami. Istnieją formy, którymi można zastąpić omawiany wyraz, np. fronda (mało popularne, rzadko używane) czy gabinet cieni (jedynie grupa parlamentarna), ale nie wydaje się to sensowne. Sformułowanie opisuje zastany fragment rzeczywistości i jeżeli tylko jest użyte poprawnie, zgodnie z jego znaczeniem i w odniesieniu do działaczy, którzy swoją aktywnością i rodzajem zaangażowania spełniają definicję „bycia w opozycji", to może być stosowane w każdego rodzaju wypowiedziach – zarówno ustnych, jak i pisemnych.

– Słowa „opozycja", „opozycyjny" odwołuje się do różnicy zdań. Na tym jednak polega polityka i nie sądzę, by ktoś chciał dziś zaprzeczać istnieniu opozycji – na różnych poziomach sprawowania władzy. Mogę sobie jednak wyobrazić takie teksty czy tematy, w których podział na opozycję i władzę nie jest ważny. Słowo „opozycyjny" jest skrótem, skróty zaś są wygodne, lecz zawsze mniej precyzyjne niż określenia pełne. O konkretnym radnym na pewno lepiej pisać, podając jego afiliację, ale o grupie radnych z różnych komitetów, którzy w jakiejś sprawie występują razem przeciw zdaniu rządzących, można napisać „opozycyjni" – dodaje językoznawca.

Słowo „opozycja" odmieniane jest przez wszystkie przypadki w bardzo różnych kontekstach. Wystarczy posłuchać radia, włączyć telewizję, otworzyć gazetę – ogólnopolską czy choćby dzielnicową. Samo w sobie nie wartościuje pozytywnie czy negatywnie – jest neutralne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA